Informacje prasowe
Dagmara Nocuń zagra w PGE MKS El-Volt Lublin. Wielki powrót utytułowanej skrzydłowej
Do Lublina wraca zawodniczka, która zdążyła zapisać się w sercach kibiców biało-zielonych złotymi literami. Dagmara Nocuń wraca do domu! Skrzydłowa związała się z PGE MKS-em El-Volt Lublin umową ważną do końca sezonu 2027/2028.

Do Lublina wraca zawodniczka, która zdążyła zapisać się w sercach kibiców biało-zielonych złotymi literami. Dagmara Nocuń wraca do domu! Skrzydłowa związała się z PGE MKS-em El-Volt Lublin umową ważną do końca sezonu 2027/2028.
– Mam nadzieję, że będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Lewe skrzydło będziemy mieć doświadczone. Będzie Sanja Radosavljević i Dagmara Nocuń. Nikomu, kto interesuje się lubelskim klubem, Dagmary nie trzeba przedstawiać. Była u nas przez kilka lat. Zaczynała jako absolwentka SMS Płock. Teraz wraca jako doświadczona i znająca europejskie parkiety zawodniczka. Mam nadzieję, że swoim charakterem, swoim mentalem i poziomem fizycznym pozwoli Lublinowi wejść szczebelek wyżej – mówi dyrektor pionu sportowego MKS Lublin S.A., Monika Marzec.

Lewoskrzydłowa jest wychowanką łomżyńskiej Dwójki. Swój handballowy kunszt szlifowała płockim i gliwickim SMS-ie. W 2014 roku w wieku zaledwie 18 lat trafiła do Lublina. W najbardziej utytułowanym w kraju klubie piłki ręcznej kobiet spędziła sześć sezonów z przerwą na wypożyczenie do Olimpii-Beskid Nowy Sącz. W tym czasie pięciokrotnie świętowała z biało-zielonymi mistrzostwo kraju. Rozegrała dla naszego klubu 158 spotkań, w ramach których zdobyła 430 goli. Teraz w wieku 30 lat wraca do Lublina bogatsza o międzynarodowe doświadczenie.
– Spodziewałam się, że tu wrócę. Od zawsze mówiłam, że jeśli miałabym gdzieś kończyć karierę, albo wracać z zagranicy, to chciałabym, by był to Lublin. Już rok temu myślałam o powrocie do Polski. Wiedziałam, że może to być tylko lubelski MKS. To moje miasto, choć stąd nie pochodzę. Czuję się tutaj, jak w domu – podkreśla Dagmara Nocuń. – Przez pięć lat mojej nieobecności dużo się w klubie działo. Zmiany oceniam bardzo pozytywnie. Dużo jest też zmian personalnych, ale na pewno wszystko na plus. Brakowało mi też lubelskiej hali. Nie spotkałam takich kibiców w zagranicznych klubach, w których grałam. Nie czułam takiej atmosfery w żadnej hali. Szczególnie dobrze wspominam potrójną koronę i rok 2018, gdy zdobyłyśmy mistrzostwo Polski, puchar Polski i Challenge Cup – dodaje utytułowana szczypiornistka.
Sukcesy, o których wspomina Dagmara Nocuń dobrze pamięta też Aleksandra Rosiak, która wówczas także była częścią lubelskiej drużyny. – Dagmara jest dobrą zawodniczką. Bardzo cieszę się, że wyjechała, bo stała się jeszcze lepsza. Mam nadzieję, że pokaże to na parkietach. Jej silną stroną zawsze były kontrataki. Biega i dobrze wykorzystuje szanse. Wierzę, że pomoże nam w tym aspekcie – zaznacza popularna „Rosi”.
Dagmara Nocuń opuściła Lublin w 2021 roku. – Pojawiła się taka propozycja po mistrzostwach Europy. To było zawsze moje marzenie, by spróbować swoich sił za granicą. Żadna propozycja z Polski nie wchodziła w grę. Chciałam spełnić swoje marzenie – mówiła skrzydłowa po zaakceptowaniu oferty TuS Metzingen. – Niemiecki klub nie musiał mnie długo przekonywać. Widziałam wcześniej kilka meczów. Grają bardzo szybką piłkę ręczną. Dużą rolę odgrywają skrzydła. To mnie skusiło – dodała. Transfer okazał się trafiony zarówno dla zawodniczki, jak i jej nowego klubu. Dla popularnych „Tussies” Nocuń rozegrała w ciągu trzech sezonów 78 spotkań ligowych i zdobyła w ich trakcie 349 goli.

Kolejnym przystankiem skrzydłowej była rumuńska CS Gloria Bistrita-Nasaud. W barwach tego zespołu występowała w Lidze Mistrzyń. W najbardziej prestiżowym z europejskich pucharów zdobyła 31 goli, a w lidze rumuńskiej zaliczyła 82 trafienia. Po zakończeniu sezonu 2024/2025 Dagmara Nocuń przeniosła się do czarnogórskiego klubu – ŽRK Budocnost Podgorica. Utytułowany klub ogłosił ją jako jedno z kluczowych wzmocnień przed sezonem 2025/2026. Dagmara Nocuń w fazie grupowej bieżącego sezonu Ligi Mistrzów zdobyła sześć goli. Jej drużyna zwyciężyła jednak tylko z byłym zespołem skrzydłowej, czyli rumuńską Glorią i po zajęciu ostatniego miejsca w swojej grupie pożegnał się z rozgrywkami. Z klubem pożegnała się natomiast sama zawodniczka, która nie była zadowolona ze swojego pobytu w Czarnogórze. – Te wyjazdy wpłynęły na mnie jako piłkarkę, ale też jako osobę. Bardzo nauczyły mnie życia – zaznacza zawodniczka.

– Jest szybka i skuteczna, a to dla skrzydłowej podstawa – przyznaje trener PGE MKS El-Volt Lublin, Paweł Tetelewski. – Wraca do Lublina kolejna Polka. Myślę, że będzie też dobrym duchem w szatni. Na pewno jest to dziewczyna z ogromną wolą walki. Ma charakter, który pewnie też przekaże dziewczynom z zespołu. Pasuje do nas pod względem swojej charakterystyki. Myślę, że jako dziewczyna związana z Lublinem w każdym meczu będzie chciała oddać serce na parkiecie dla tego zespołu – dodaje szkoleniowiec.
Dagmara Nocuń to jedna z najważniejszych polskich lewoskrzydłowych ostatniej dekady. To wielokrotna reprezentantka kraju, mistrzyni Polski i zawodniczka klubów z czołówki europejskiej. W kadrze biało-czerwonych rozegrała 73 mecze i zdobyła 120 goli. – Myślę, że powrót do kadry nie będzie łatwy, ale na pewno będę próbować. Grając w MKS-ie bardzo chciałabym nadal grać w reprezentacji – kończy powracająca do Lublina skrzydłowa.
Transfer Dagmary Nocuń stanowi ostatnie wzmocnienie wicemistrzyń Polski przed sezonem 2026/2027. Do Lublina powraca bardzo szybka i dynamiczna skrzydłowa, która świetnie radzi sobie w kontrataku. Jest niezwykle skuteczna z ostrego kąta i posiada dobrą techniką rzutową. Dagmara Nocuń jest ponadto waleczna w obronie, a w zagranicznych klubach ceniono ją za regularność i inteligencję boiskową. Liczymy na to, że z nią w składzie PGE MKS El-Volt Lublin nawiąże do największych sukcesów biało-zielonych.
