Informacje prasowe
Dramat do samego końca i sportowa stawka ponad wszystko. Elbląg wygrywa w Biłgoraju, Havrysh królową strzelczyń
Ostatnia kolejka ORLEN Superligi Kobiet przyniosła w Biłgoraju dokładnie to, czego można było się spodziewać – ogromne emocje, wysoką stawkę i mecz, który trzymał w napięciu do ostatnich sekund. Energa Start Elbląg pokonał Galiczankę Lwów 36:34, zapewniając sobie utrzymanie bez konieczności gry w barażach. Dla lwowianek była to z kolei okazja do zakończenia sezonu w dobrym stylu – i choć zabrakło zwycięstwa, spotkanie miało wszystkie cechy prawdziwego ligowego widowiska.

Kibice od pierwszych minut czuli, że będzie to mecz o wyjątkowym charakterze. Oczekiwanie było duże, bo od samego początku jasne było, że żadna ze stron nie odpuści. I rzeczywiście – od pierwszego gwizdka tempo było wysokie, a pierwsze bramki szybko zdobyły Kozłowska dla Elbląga i Svitlana Havrysh dla Galiczanki, co zapowiedziało ofensywny i wyrównany pojedynek.
Dla zespołu z Elbląga stawka była oczywista – tylko zwycięstwo dawało pewność uniknięcia baraży. Ta świadomość przełożyła się na determinację, koncentrację i walkę o każdą piłkę. Galiczanka, mimo że miała już zapewnione 7. miejsce w tabeli, podeszła do meczu w pełni profesjonalnie, nie zostawiając rywalkom ani chwili komfortu.
Pierwsza połowa była dynamiczna i wyrównana. Obie drużyny grały odważnie w ataku, a wynik długo oscylował wokół remisu. Ostatecznie na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 19:18 dla Galiczanki, co tylko podkreślało, jak otwarte pozostaje to spotkanie.
Drugie 30 minut przyniosło jeszcze większe emocje. Gra stała się twardsza, momentami bardzo fizyczna, a walka o każdy metr boiska była widoczna w każdej akcji. To był dokładnie ten scenariusz, który definiuje ligowe hasło – walka do samego końca. Elbląg stopniowo przejmował inicjatywę, wykorzystując swoje szanse w kluczowych momentach, podczas gdy Galiczance momentami brakowało skuteczności.
Indywidualnie błyszczała Svitlana Havrysh, która zdobyła aż 13 bramek i przypieczętowała tytuł najlepszej strzelczyni Superligi. Jej przewaga nad rywalkami była wyraźna już przed tym spotkaniem, a dzisiejszy występ był symboliczną „koronacją” świetnego sezonu. Co więcej, Havrysh znajduje się również w ścisłej czołówce najlepszych asystujących zawodniczek ligi, co tylko podkreśla jej wszechstronność i wpływ na grę zespołu.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 34:36 dla Energa Start Elbląg. To zwycięstwo daje przyjezdnym upragnione utrzymanie bez baraży i zamyka sezon dla obu drużyn w bardzo emocjonalny sposób.
Galiczanka kończy rozgrywki na 7. miejscu, potwierdzając swoją stabilność i potencjał na przyszłość. Elbląg natomiast wychodzi z Biłgoraja z jednym z najważniejszych zwycięstw sezonu.
Galiczanka Lwów – Energa Start Elbląg 34:36 (19:18)
Galiczanka Lwów: Havrysz – 13, Kolodiuk – 6; Markevych – 5; Diaczenko – 3; Sorokina – 2; Tkacz – 2; Dmytryszyn – 1; Malovana – 1; Prokopiak – 1;
Kary: 8 × 2 min
Karne: 7
Energa Start Elbląg: Kozłowska – 5; Massalova – 5; Grabińska – 5; Szczepaniak – 5; Kużmińska -4; Pahrabitskaya – 4; Terzic – 3; Wilcik – 2; Tarcyluk – 2; Szczepanek – 1;
Kary: 7 x 2 min
Karne: 6
Sędziowie: STONOGA Mateusz, KLIMKOWICZ Paweł