Informacje prasowe
Elblążanki przeciwko przebudowanej Piotrcovii – mecz nie dla słabych nerwów!
Starcia między zespołem Energa Start Elbląg a Piotrcovią Piotrków Trybunalski od lat są gwarancją emocji do samego końca. W ostatnich pięciu spotkaniach różnica bramek nigdy nie przekroczyła dwóch trafień – to mówi samo za siebie. Dziś wieczorem, w hali Relax przy ul. Stefana Batorego 8, zapowiada się kolejny pojedynek pełen napięcia i sportowych emocji. Początek meczu o 18:00, a stawką będą kolejne punkty w 6. serii ORLEN Superligi Kobiet.

Zespół z Piotrkowa rozpoczął sezon w imponującym stylu. Po czterech rozegranych kolejkach ma na swoim koncie dziewięć punktów, a końcówka września przyniosła im jedno z najbardziej efektownych zwycięstw w ostatnich latach, Piotrcovia rozgromiła u siebie PGE MKS El-Volt Lublin 26:17. Wcześniej komplet punktów zgarnęła w meczach z Galiczanką Lwów i Enea MKS Gniezno, ulegając jedynie mistrzyniom Polski. Pod wodzą rumuńskiego szkoleniowca Horatiu Pasca drużyna prezentuje szybki, odważny handball, a w bramce wyróżnia się doświadczona Karolina Sarnecka.
Drużyna z Elbląga nie zamierza jednak ułatwiać zadania rywalkom. Po emocjonującym, wygranym po rzutach karnych meczu z Sośnicą Gliwice, Start nabrał wiatru w żagle. Ostatni mecz domowy był prawdziwym rollercoasterem. Start prowadził przez większą część spotkania, jednak końcówka przyniosła remis i konieczność rozstrzygnięcia wyniku z linii siódmwgo metra. Tam zimną krew zachowały elblążanki, które sięgnęły po zwycięstwo, pokazując ogromną determinację i charakter.
„Przed nami naprawdę wymagający wyjazd. Jedziemy na teren zespołu, który w tym sezonie eksplodował formą – grają szybko, z dużą pewnością siebie i mają sporo mocnych stron.„
– Magdalena Stanulewicz
– Przed nami naprawdę wymagający wyjazd. Jedziemy na teren zespołu, który w tym sezonie eksplodował formą – grają szybko, z dużą pewnością siebie i mają sporo mocnych stron. Widać, że dziewczyny są w gazie i potrafią wykorzystywać swoje atuty. Kluczowe będzie nasze nastawienie i koncentracja. Musimy zagrać odważnie, z energią i z wiarą w siebie. Dziewczyny wiedzą, że potrafią grać w piłkę, i jeśli pokażemy nasz charakter, to możemy przywieźć z tego meczu punkty i dużo satysfakcji – mówi trenerka Startu, Magdalena Stanulewicz.
Do meczu z dużym spokojem podchodzi również Iga Dworniczuk, rozgrywająca Energa Start Elbląg.
– W piątek jedziemy do Piotrkowa. Jest to zespół, który bardzo mocno wszedł w obecny sezon, ale nie dokładamy sobie tym presji. My jesteśmy zawsze głodne punktów i nie zwracamy uwagi na sytuację w tabeli. Każdy mecz to nowa okazja, by pokazać na co nas stać i na tym się skupiamy. Chcemy z meczu na mecz grać coraz lepiej, a co za tym idzie – cieszyć naszych kibiców, którzy są z nami na wszystkich meczach. Mogę obiecać, że zrobimy wszystko, by przywieźć punkty do Elbląga! – zapowiada zawodniczka.
W zespole z Elbląga nie brakuje znajomych twarzy dla piotrkowskiej publiczności. Oliwia Suliga, która latem zamieniła Piotrcovię na Start, dziś wróci do hali Relax w nowych barwach. Z kolei Oliwia Szczepanek również miała okazję bronić barw drużyny z Piotrkowa w przeszłości. Te historie dodają dzisiejszemu starciu dodatkowych emocji – bo choć minęło trochę czasu, takie powroty zawsze mają wyjątkowy wymiar.
W zespole z Piotrkowa przed obecnym sezonem doszło do kilku zmian kadrowych. Do drużyny dołączyły między innymi rozgrywająca Marcelina Polańska, obrotowa Natalia Pankowska oraz rozgrywająca Edyta Byzdra. Nie mniej istotne są pożegnania: klub oficjalnie ogłosił, że karierę sportową kończy wieloletnia kapitan zespołu Joanna Waga, a ponadto zespół opuściły między innymi Matylda Mielewczyk, Silvie Polaskova, Aušra Arciševskaja i Karolina Mokrzka. To znaczne zmiany – Piotrcovia straciła doświadczenie, które długo budowało fundament zespołu, a zyskała nowe twarze z potencjałem.
„Musimy uważać szczególnie na Aleksandrę Zych, która jest takim motorem napędowym Startu, jest również kapitanem tego zespołu. Zwrócić uwagę musimy też na Joannę Kozłowską, która lubi rzucać z drugiej linii.„
– Gabriela Haric
Przed dzisiejszym meczem w ekipie Piotrcovii panuje pełna mobilizacja. – Musimy uważać szczególnie na Aleksandrę Zych, która jest takim motorem napędowym Startu, jest również kapitanem tego zespołu. Zwrócić uwagę musimy też na Joannę Kozłowską, która lubi rzucać z drugiej linii. No i oczywiście mają świetną bramkarkę, która wcześniej grała w Piotrcovii. Start to drużyna, w której połączono młodość z doświadczeniem. Tak naprawdę każda zawodniczka rywalek będzie walczyć do samego końca – mówi Gabriela Haric, zawodniczka Piotrcovii.
Swoje zdanie dorzuca też Patrycja Królikowska, skrzydłowa zespołu z Piotrkowa: – Uważam, że spotkanie będzie wyrównane, ponieważ wskazuje na to historia. Ostatnie nasze pięć spotkań kończy się różnicą maksymalnie dwóch bramek. W zeszłym sezonie Start był rewelacją rozgrywek i to one wygrały więcej spotkań. W tym sezonie, patrząc na naszą grę i Elbląga, uważam, że to my jesteśmy zdecydowanymi faworytkami w piątkowym spotkaniu.
Na parkiecie zobaczymy dziś dwie drużyny, które nie znają pojęcia odpuszczania, a spotkanie zapowiada się szczególnie interesująco także pod względem indywidualnych pojedynków. Aleksandra Zych i Romana Roszak to liderki swoich zespołów, które od początku sezonu prezentują wysoką skuteczność, zawodniczki mają na swoim koncie po 31 bramek.
To może być mecz, w którym zadecydują detale, forma dnia, chłodna głowa w końcówce i skuteczność w najważniejszych momentach. Jedno jest pewne: kiedy Start Elbląg spotyka się z Piotrcovią, emocje są gwarantowane, a wynik do ostatnich sekund pozostaje wielką niewiadomą.
W piątkowy wieczór emocji z pewnością nie zabraknie także na trybunach. Kibice w hali Relax znani są z głośnego i żywiołowego dopingu, ale elblążanie również nie zawiodą gdyż do Piotrkowa wybiera się spora grupa sympatyków Startu, gotowa nieść swój zespół do walki o kolejne punkty.
