Informacje prasowe
Emilia Kowalik zostanie zawodniczką PGE MKS El-Volt Lublin
Utalentowana skrzydłowa wraca do kraju. Emilia Kowalik zamieni słowacką MSK Iuventę Michalovce na PGE MKS El-Volt Lublin. Jej kontrakt obowiązywać będzie do końca sezonu 2026/2027 i zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok.

Utalentowana skrzydłowa wraca do kraju. Emilia Kowalik zamieni słowacką MSK Iuventę Michalovce na PGE MKS El-Volt Lublin. Jej kontrakt obowiązywać będzie do końca sezonu 2026/2027 i zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok.
Urodzona w 2000 roku zawodniczka opuściła Polskę przed sezonem 2023/2024. Wcześniej broniła barw drużyny z Koszalina. W swoim debiutanckim na najwyższym szczeblu rozgrywek w kraju sezonie 2020/2021 rozegrała 25 spotkań, w których zdobyła 45 goli. W następnej kampanii regularną grę utrudniła jej kontuzja, ale do końca sezonu 2022/2023 skompletowała jeszcze kolejne 25 spotkań i 38 goli.
Od sezonu 2023/2024 Emilia Kowalik reprezentowała słowacką Iuventę Michalovce. W ramach trzech kampanii rozegranych w czeskiej MOL Lidze zdobyła 179 bramek w 60 meczach. Szczególnie jednak warto zwrócić uwagę na jej dorobek na arenie międzynarodowej. W ciągu trzech sezonów w drużynie ze Słowacji zdobyła 93 gole w meczach rozgrywanych w ramach EHF European Cup. W minionym sezonie skrzydłowa dotarła ze swoim zespołem do finału tego turnieju.
– Myślę, że te trzy sezony spędzone w Michalovcach popchnęły mnie do przodu jako zawodniczkę. Początki nie były dla mnie łatwe, ale z czasem udało mi się odzyskać pewność siebie na boisku. Jest ona bardzo potrzebna. Zrobiłam wielki progres jeśli chodzi o moje umiejętności. Dlatego myślę, że jest to dobry moment na zmianę. Zdecydowałam się na zaakceptowanie oferty PGE MKS El-Volt Lublin ponieważ jest to dla mnie szansa na dalszy rozwój. Życzę sobie, aby Lublin był tym miejscem, gdzie pokaże swój progres, na który ciężko pracowałam na Słowacji. Nie mogę się doczekać kiedy dołączę do drużyny. Lublin to utytułowany klub. Cieszę się że od przyszłego sezonu będę jego częścią. Jestem gotowa dać z siebie wszystko oraz walczyć z drużyną o najwyższe cele – przyznała zawodniczka po podpisaniu umowy z biało-zielonymi.
– To zawodniczka dobrze wyszkolona technicznie, która dysponuje fajnym repertuarem rzutów. Ma doświadczenie w pucharach i lidze czesko-słowackiej. Będzie dobrym punktem zespołu szczególnie w kontekście odejścia jednej z naszych zawodniczek – mówi trener Paweł Tetelewski w odniesieniu do rozstania z Adrianną Górną.
– Moją najsilniejszą stroną jest zwinność, szybkość na boisku. Dużo uwagi poświęcam treningom. Chcę wynosić z nich jak najwięcej, aby potem przełożyć to na mecze – dodaje skrzydłowa. Spytaliśmy ją także, jakie zauważa różnice między rozgrywkami w Polsce i tymi u naszych południowych sąsiadów. – Jest może kilka aspektów którymi te ligi się różnią. Polska liga jest zdecydowanie bardziej rozwinięta marketingowo, co zdecydowanie bardziej wpływa na oglądalność, popularność sportu itd. Tu na Słowacji tak nie jest, co może też wpływać to, że MOL Liga nie stanowi w Europie aż tak popularnych rozgrywek. Jeśli chodzi o poziom sportowy, to można porównać go do Polski, choć z sezonu na sezon jest ciężej – zauważa Emilia Kowalik.
Skrzydłowa w zespole z Lublina wreszcie będzie miała szansę, by udowodnić swój potencjał na krajowym podwórku. Zanim zadebiutowała w ORLEN Superlidze Kobiet dała się poznać jako duży talent. Jeszcze jako zawodniczka MOSM Tychy była liderką juniorskiej kadry biało-czerwonych. Później kształciła się w płockim SMS-ie. Dziś jest jedną z najbardziej doświadczonych Polek w MOL Lidze, a jednocześnie zawodniczką, która wciąż ma potencjał, by zrobić kolejny krok. Wierzymy, że wykona go właśnie w drużynie z Lublina.