Los nie była łaskawy dla elbląskiej drużyny, która już na start rozgrywek musiała się zmierzyć z najlepszą ekipą w kraju. Drużyna Magdaleny Stanulewicz miała świadomość, że czeka je ciężki bój, jednak chciała pokazać się z dobrej strony.

Wynik spotkania otworzyła Tatsiana Pahrabitskaya skutecznie kończąc kontratak. Niestety w kolejnych akcjach gospodynie były nieskutecznie w ofensywie i nie były w stanie zatrzymać bardzo dobrze dysponowanej Mariane Fernandes, która raz za razem przedzierała się przez elbląską defensywę i w 9. minucie dała swojej drużynie prowadzenie 7:3. Chwilę później dwa trafienia zanotowała Kinga Grzyb i przewaga Miedziowych urosła do pięciu trafień. W kolejnych minutach meczu gra się wyrównała, gospodynie przerwały serie kontrataków rywalek i regularnie trafiały między słupki. Zespoły trafiały do siatki naprzemiennie, do stanu 9:15. Kilka interwencji zanotowała Oliwia Suliga, a wzmocniona obrona miejscowych sprawiła, że zawodniczki Zagłębia popełniały błędy. Elblążanki rzuciły trzy bramki z rzędu i przy wyniku 12:15, o przerwę poprosiła Bożena Karkut. W ostatnich minutach pierwszej części meczu oba zespoły popełniły sporo błędów, jednak częściej między słupki trafiały przyjezdne, które zdołały odskoczyć na pięć goli. Po 30 minutach gry, tablica wyników wskazywała 13:18.

Zaraz po wznowieniu swoją trzecią w tym meczu bramkę zdobyła nowa rozgrywająca Startu Jovana Kiprijanovska. Po drugiej stronie skuteczna była Kinga Jakubowska i Natalia Janas. Zawodniczki Zagłębia utrzymywały sześciobramkowe prowadzenie, a gdy na ławkę kar odesłana została Karolina Wicik, dwukrotnie trafiły do pustej bramki. Przy stanie 18:27 na rozmowę swoje podopieczne wezwała Magdalena Stanulewicz. Po wznowieniu Elblążanki nie pozwoliły rywalkom na kolejną serie i kilkukrotnie wywalczyły rzuty karne, a z 7. metra skuteczna była kapitan Startu Klaudia Grabińska.  W 45. minucie było 20:30. Przewaga przyjezdnych oscylowała w granicach dziesięciu goli, jednak gdy miejscowe szczypiornistki zanotowały kilka niedokładnych podań, urosła do trzynastu trafień. Rywalki wykorzystywały swoje szanse, przeprowadzały kontrataki lub kończyły ataki pozycyjne i ostatecznie wygrały w Elblągu 40:25.

Energa Start Elbląg – KGHM MKS Zagłębie Lubin 25:40 (13:18)

Start: Suliga, Pentek, Ciąćka – Grabińska 8, Kiprijanovska 3, Wicik 3, Pahrabitskaya 3, Bondarenko 2, Arsenievska 2, Szczepanek 2, Szczepaniak 1, Tarczyluk 1, Kuźmińska, Masalova, Chwojnicka, Ratajczyk.

Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz – Janas 6, Jakubowska 5, Matieli 5, Fernandez 4, Fernandes 4, Weber 4, Niakate 3, Grzyb 3, Drabik 2, Cavo 2, Cesareo 1, Galińska 1, Cardaso, Hernandez.