Gdyby podopieczne trenera Dmytro Hrebeniuka przegrały dwa kolejne mecze ligowe, miejsce w „top 6” mają już zapewnione. Nawet jeśli siódma obecnie Galiczanka sprawi niespodziankę wygrywając z KPR Gminy Kobierzyce i zrówna się liczbą 21 punktów z zespołem z Koszalina, układ środkowej części tabeli już się nie zmieni. Liczą się bezpośrednie starcia pomiędzy drużynami sąsiadującymi ze sobą w klasyfikacji, a w dwóch dotychczasowych z Galiczanką górą były Koszalinianki. Niemniej, „Biało-zielone” jadą do Gniezna po zwycięstwo, które przyda im się po „wpadce” w Gliwicach, kiedy uległy tamtejszej Sośnicy 31:35. Enea MKS Gniezno to ligowy „średniak” z ambicjami na czołowe lokaty. W ostatnim meczu pewnie pokonał Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 32:24 i obecnie znajduje się na 4. miejscu w tabeli z dorobkiem 27 punktów. W rywalizacji I rundy zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin udowodniły, że rywal z Gniezna im niestraszny, pokonując go 32:27. Teraz liczą, że uda się powtórzyć ten sukces. – Nasze podejście do gry pozostaje niezmienne bez względu na to, którą pozycje zajmujemy w tabeli i czy jest to „bezpieczne” miejsce, zapewniające utrzymanie. Jedziemy do Gniezna walczyć, pokazać nasze wysokie ambicje i możliwości grania. Celem są oczywiście kolejne trzy punkty. Oczywiście cieszymy się z tego, że udało nam się osiągnąć założenie jakim było zakończenie rundy zasadniczej w pierwszej szóstce. Teraz możemy być spokojniejsi. Czy stać nas na więcej niż szósta lokata? Myślę, że tak. Czy uda nam się zakończyć rozgrywki wyżej? Zobaczymy, to jest sport – podkreślił Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.

Spotkanie zaplanowano na środę, 4 lutego. Początek gry o godz. 20:30 w Hali Sportowo-Widowiskowej im. Mieczysława Łopatki przy ul. Sportowej 3. Transmisję meczu będzie można również śledzić na kanale Polsat 3.