Pierwszy domowy mecz Sośnicy w sezonie 2026/2027 LOTTO Superligi Kobiet dostarczył kibicom ogromnych emocji. Gliwiczanki od początku spotkania pokazywały, że chcą odpowiedzieć na ubiegłotygodniową porażkę z Galiczanką Lwów.

Podopieczne Michała Kubisztala dobrze weszły w mecz i przez większą część pierwszej połowy kontrolowały jego przebieg. Skuteczna gra w ataku oraz konsekwencja w defensywie pozwoliły Sośnicy zejść na przerwę z trzybramkową przewagą – 14:11.

Po zmianie stron obraz spotkania zaczął się jednak zmieniać. Szczypiorno konsekwentnie odrabiało straty, a przewaga gospodyń stopniowo topniała. W drugiej połowie żadna z drużyn nie potrafiła na dłużej przejąć pełnej kontroli nad wydarzeniami na parkiecie.

W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Przy wyniku 25:25 decydujące trafienie należało do zespołu z Kalisza. Sośnica miała jeszcze swoją szansę, ale nie zdołała doprowadzić do wyrównania.

Ostatecznie Szczypiorno zwyciężyło 26:25.

Zabrakło jednej bramki

Choć wynik pozostawia niedosyt, sobotnie spotkanie pokazało również potencjał zespołu z Gliwic. Sośnica przez długi fragment meczu grała bardzo dobrze i była blisko zdobycia pierwszych punktów w sezonie.

Obie drużyny oddały po 48 rzutów na bramkę, a skuteczność była tylko nieznacznie lepsza po stronie Kalisza – 54 procent wobec 52 procent Sośnicy.

O wyniku zdecydowały więc detale. Jedna bramka.

Po dwóch seriach Sośnica pozostaje bez punktów, ale przed zespołem bardzo wymagający początek sezonu. Już we wtorek gliwiczanki czeka wyjazdowe spotkanie z KPR Gminy Kobierzyce.

Sośnica Gliwice: Kordowiecka 1, Osowska – Tukaj, Leśniak 3, Doktorczyk 2, Grobelna 2, Szczotka 1, Holinska 4, Świerczek 8, Gasevic 2, Kozimur 2.

Szczypiorno Kalisz: Wawrzynkowska – Gliwińska 1, Furmanets 7, Striukova, Petrovska, Bury, Szarkova 5, Ściernicka, Lundstrom, Diablo 4, Gakidova 3, Aydin 6.

Sośnica Gliwice – Szczypiorno Kalisz 25:26 (14:11)

Dwie serie za nami. Do zdobycia pierwszych punktów zabrakło jednej bramki.