Informacje prasowe
Kolejne ligowe emocje w Biłgoraju. Galiczanka podejmie brązowe medalistki z Piotrkowa
Już w środę, 16 września, Galiczanka Lwów rozegra trzecie spotkanie sezonu 2026/2027 LOTTO Superligi Kobiet. Do Biłgoraja przyjedzie KRASOŃ MKS Piotrcovia – brązowy medalista poprzednich rozgrywek i jeden z zespołów, które najlepiej rozpoczęły nowy sezon. Początek spotkania o godzinie 18:00 w hali OSiR.
Galiczanka wraca przed własną publiczność po wymagającym wyjeździe do Lublina. Pierwsze dwie serie przyniosły lwowiankom trzy punkty. Na inaugurację podopieczne Galiczanki bardzo dobrze zaprezentowały się w Biłgoraju, pokonując Sośnicę Gliwice 37:29. Pięć dni później poprzeczka została zawieszona zdecydowanie wyżej – na wyjeździe Galiczanka uległa aktualnym wicemistrzyniom Polski, PGE MKS El-Volt Lublin, 20:31.
Po dwóch rozegranych spotkaniach Galiczanka ma więc 3 punkty i bilans bramkowy 57:60. W tabeli po dwóch pełnych seriach dawało to lwowiankom szóste miejsce.
– Po dwóch pierwszych meczach wiemy już trochę więcej o naszej grze i o tym, gdzie musimy być lepsze. Piotrcovia bardzo dobrze rozpoczęła sezon, ale dla nas najważniejsze jest to, że znów gramy w Biłgoraju. Chcemy wykorzystać własną halę, zagrać odważnie i od pierwszych minut narzucić swoje tempo – mówi Mariana Markevych.
Środowy przeciwnik Galiczanki rozpoczął sezon znakomicie. KRASOŃ MKS Piotrcovia najpierw wygrała na trudnym terenie w Gnieźnie 25:21, a następnie przed własną publicznością zdecydowanie pokonała beniaminka ELMAS-KPS APR Radom 36:22. Po dwóch kolejkach piotrkowianki miały więc komplet 6 punktów, 61 zdobytych i tylko 43 stracone bramki.
Dobry początek nie jest przypadkiem. Piotrcovia przystępuje do nowych rozgrywek jako brązowy medalista mistrzostw Polski. W sezonie 2025/2026 drużyna z Piotrkowa po raz pierwszy od 17 lat stanęła na podium Superligi, kończąc rozgrywki na trzeciej pozycji. W 28 spotkaniach zgromadziła 51 punktów.
To również przeciwnik, z którym Galiczanka ma rachunki do wyrównania.
Oba zespoły spotkały się dwukrotnie w sezonie 2025/2026 i w obu przypadkach zwyciężała drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego.
Pierwsze starcie odbyło się już na inaugurację rozgrywek. Piotrcovia wygrała wówczas u siebie 38:23, prowadząc do przerwy 21:10. Najskuteczniejszą zawodniczką Galiczanki była Diana Dmytryshyn z siedmioma trafieniami, natomiast pięć bramek zdobyła Svitlana Havrysh.
W listopadowym rewanżu Galiczanka postawiła rywalkom większy opór, ale ponownie musiała uznać ich wyższość. Piotrcovia zwyciężyła 32:22. Tym razem świetne zawody rozegrała Havrysh, która zdobyła aż dziesięć bramek.
Historia ostatnich bezpośrednich spotkań przemawia więc za przyjezdnymi – Piotrcovia wygrała cztery ostatnie mecze z Galiczanką. Środowe starcie będzie dla lwowianek okazją, by tę serię przerwać.
– Czeka nas bardzo trudny mecz. Piotrcovia ma dużo jakości i w poprzednim sezonie pokazała, że należy do czołówki ligi. Musimy przede wszystkim dobrze pracować w obronie i nie pozwolić im zdobywać łatwych bramek. Jeżeli będziemy konsekwentne przez 60 minut, możemy walczyć o dobry wynik – podkreśla Iryna Prokopiak.
Przed Galiczanką kolejne wymagające wyzwanie. Po spotkaniu z wicemistrzem Polski lwowianki zmierzą się teraz z trzecią drużyną poprzedniego sezonu. Piotrcovia przyjeżdża do Biłgoraja jako faworyt i z kompletem punktów, ale Galiczanka już w pierwszej serii pokazała, że przed własną publicznością potrafi grać szybko i skutecznie.
Spotkanie pokaże emocje.tv.
Galiczanka Lwów – KRASOŃ MKS Piotrcovia – środa, 16.09.2026, godz. 18:00