Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu Piotrcovii z KPR-em Gminy Kobierzyce w hali Relax. Do przerwy gospodynie miały dwie bramki przewagi. Po przerwie zespół gości zagrał wyśmienicie i prowadził już pięcioma bramkami, ale… w końcówce dał się dogonić. Ostatnie trzy minuty meczu wszyscy oglądali na stojąco. Rzut karny wykorzystany przez Małgorzatę Buklarewicz na minutę przed końcem dał przyjezdnym jednobramkowe zwycięstwo.

Początek meczu należał do piotrkowianek. Mimo gry w osłabieniu trafiały do bramki gości Edyta ByzdraOliwia Domagalska i gospodynie prowadziły już 3:1, a po chwili Marcelina Polańska podwyższyła tę przewagę. Piotrkowianki utrzymywały prowadzenie, po dwóch bramkach z rzędu z siódmego metra Romany Roszak było 7:3. Gospodynie grały uważnie w obronie, ale były też skuteczne. Po 15 minutach meczu prowadziły z KPR-em Gminy Kobierzyce 10:7.

Przyjezdne nie potrafiły wykorzystać przewagi po dwuminutowych karach dla Piotrkowianek. Mało tego, gospodynie grając w osłabieniu rzucały bramki. Po trafieniu Sary Szczukockiej prowadziły już 12:9, a gdy do bramki gości celnie rzuciły Marcelina Polańska i Oliwia Domagalska przewaga Piotrcovii wzrosła do pięciu bramek. Zespół gości zmniejszył nieco straty po bramkach Wiktorii Kostuch i Patrycji Wiśniewskiej, ale nie na długo. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy gospodynie prowadziły 16:12. Przyjezdne jednak zaczęły przejmować inicjatywę. Po trafieniach Buklarewicz z rzutu karnego i Kostuch załapały kontakt, a gdy do bramki Piotrcovii trafiła Ausra Arcisevskaja był remis 16:16. Na minutę przed przerwą Daria Grobelna przywróciła prowadzenie Piotrcovii, po chwili celnie rzuciła również Patrycja Noga i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Piotrkowianek 18:16.

Od mocnego uderzenia drugą połowę rozpoczęły szczypiornistki z Kobierzyc. Nie tylko odrobiły straty, ale po bramce Wiktorii Kostuch wyszły na prowadzenie 19:18. Piotrcovia szybko opanowała swoją grę i odzyskała przewagę po trafieniach Lucyny SobeckiejPatrycji Królikowskiej. Żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać mimo szybkiego tempa gry. Po świetnym rzucie Szczukockiej gospodynie znów były na dwubramkowym prowadzeniu (22:20), ale KPR nie pozwolił, by rywalki uciekły. Po rzucie karnym wykorzystany, przez Arcisevskają znów był remis, a po bramce Wiktorii Kostuch goście wyszli na prowadzenie. Piotrkowiankom zaczęły puszczać nerwy, a zespół gości rzucał bramki i po trafieniu Patrycji Kozioł na 15 minut przed końcem prowadził już 25:22.

Gospodynie wydawały się mocno pogubione na boisku, nie potrafiły zdobyć bramki, a przyjezdne powiększyły przewagę po rzutach Kozioł i Milany Shukal (22:27). Niemoc Piotrkowianek przerwała po 13 minutach bez rzuconej bramki dopiero Oliwia Domagalska. Potem sytuację Piotrcovii nieco poprawiły dwie bramki Joanny Gadziny, ale po bramce Zuzanny Ważnej na osiem minut przed końcem przyjezdne prowadziły 28:25. Dla Piotrcovii trafiła z rzutu karnego Lucyna Sobecka, ale po chwili nie wykorzystała drugiej „siódemki”, trafiła za to Patrycja Noga i gospodynie złapały kontakt (27:28). Na trzy minuty przed końcem meczu do remisu doprowadziła Oliwia Domagalska. Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Piotrkowianki nie zdołały rzucić decydującej bramki, ale zrobił to zespół z Kobierzyc. Na minutę przed końcem meczu rzut karny wykorzystała Małgorzata Buklarewicz. Było to trafienie na wagę trzech punktów, bo gospodynie nie dały rady już odpowiedzieć i przegrały z KPR-em Gminy Kobierzyce na własnym terenie jedną bramką.

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. – KPR Gminy Kobierzyce 28:29 (18:16)

Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Domagalska (6), Polańska (5), Roszak (4), Noga (3), Gadzina (2), Sobecka (2), Królikowska (2), Szczukocka (2), Grobelna (1), Byzdra (1), Haric, Pankowska i Masna
KPR: Saltaniuk, Chojnacka – Buklarewicz (6), Arcisevskaja (5), Wiśniewska (4), Kostuch (4), Drażyk (3), Shukal (2), Kozioł (2), Ważna (2), Stapurewicz (1), Kucharska, Mączka, Gakidova, Świerczek i Holinska