Informacje prasowe
KRASOŃ MKS Piotrcovia nie zatrzymała rozpędzonych Lublinianek
W meczu trzeciej i drugiej drużyny w tabeli ORLEN Superligi Kobiet lepsze okazały się szczypiornistki PGE MKS El-Volt Lublin. Pokonały one w Piotrkowie Trybunalskim KRASOŃ MKS Piotrcovię 28:20, a o wyniku zdecydowała świetna pierwsza połowa w wykonaniu Lublinianek.

W meczu trzeciej i drugiej drużyny w tabeli ORLEN Superligi Kobiet lepsze okazały się szczypiornistki PGE MKS El-Volt Lublin. Pokonały one w Piotrkowie Trybunalskim KRASOŃ MKS Piotrcovię 28:20, a o wyniku zdecydowała świetna pierwsza połowa w wykonaniu Lublinianek.
Lublinianki przyjechały do Piotrkowa Trybunalskiego w zaledwie dwunastoosobowym składzie. Zabrakło w tym meczu m.in. Darii Szynkaruk, Szimonetty Planety, Marii Prieto O’Mullony i Patricii Limy. Dla Lublinianek był to pierwszy z trzech ostatnich meczów, które mogą zadecydować o tytule mistrzowskim. Piotrcovia już wcześniej zapewniła sobie brązowy medal.
Już na początku meczu zarówno Karolina Sarnecka jak i Paulina Wdowiak miały na swoim koncie obronione rzuty karne, a oba zespoły bardzo dobrze broniły. Po siedmiu minutach gry po bramkach Aleksandry Rosiak i Romany Roszak był remis 1:1. Potem Piotrkowianki odskoczyły rywalkom na dwa trafienia, nie mogły jednak powstrzymać w ataku skutecznej Rosiak. Po jej kolejnej bramce zespół gości wyszedł na prowadzenie 5:4, a po szybkiej kontrze Adrianny Górnej miał w 15. minucie meczu dwie bramki przewagi.
Gdy rzutem z biodra bramkę zdobyła Magda Więckowska, MKS prowadził już 9:6, a Piotrkowianki miały coraz większe problemy ze sforsowaniem obrony rywalek. W końcu udało się to Oliwii Domagalskiej, ale przyjezdne powiększały przewagę (7:11). Świetnie w bramce spisywała się Paulina Wdowiak, a po dwóch trafieniach Wiktorii Gliwińskiej zespół z Lublina prowadził już 13:8. Kolejną bramki dołożyły Adrianna Górna i Magda Więckowska i do przerwy Piotrcovia przegrywała 8:15.
Na początku drugiej połowy rzuty karne wykorzystały Adrianna Górna (dla gości) i Marcelina Polańska (dla gospodyń). Kibicom przypomniała o sobie Romana Roszak, jednak Lublinianki utrzymywały siedmiobramkową przewagę (11:18). Piotrkowianki były jednak z każdą minutą skuteczniejsze w obronie, dobrze w bramce spisywała się Antonina Cieślak i po kolejnym trafieniu Roszak strata gospodyń zmalała do czterech bramek. Przy stanie 14:18 o przerwę poprosił trener Paweł Tetelewski. Szybko jednak trafienia Górnej i Rosiak, a także bramka Wiktorii Gliwińskiej sprawiły, że przy wyniku 14:21 grę przerwał trener Horatiu Pasca. MKS nie zwalniał i po chwili w 45. minucie prowadził już 23:14.
Mimo sporej straty Piotrkowianki nie zamierzały się poddawać. Dwukrotnie do bramki rywalek trafiła Patrycja Królikowska, świetną obroną popisała się Cieślak. Po bramce Patrycji Nogi było 17:25, a do końca meczu pozostawało 10 minut. Lublinianki grały uważnie w obronie, długo w ataku i kontrolowały zarówno wynik, jak i wydarzenia na boisku. Mimo rozstrzygniętego już meczu w końcówce gospodynie próbowały jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Ostatecznie przegrały 20:28. PGE MKS El-Volt Lublin nadal jest w grze o mistrzostwo Polski, a przed obiema drużynami teraz turniej finałowy Pucharu Polski.
KRASOŃ MKS Piotrcovia – PGE MKS EL-Volt Lublin 20:28 (8:15)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Roszak (7), Noga (4), Polańska (2), Domagalska (2), Królikowska (2), Grobelna (1), Byzdra (1), Szczukocka (1), Haric, Gadzina, Pankowska i Masna
MKS: Wdowiak, Martins – Górna (8), Rosiak (7), Gliwińska (4), Więckowska M. (3), Tomczyk (2), Przywara (2), Andruszak (2), Więckowska D., Owczaruk i Radosavljevic