Po przerwie na mecze reprezentacji piłkarki ręczne KRASOŃ MKS Piotrcovii wracają do rywalizacji w Superlidze. Do końca sezonu pozostało jeszcze pięć spotkań, a najbliższe już w czwartek w Kobierzycach.

Aż cztery zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovii otrzymały powołanie na ostatnie zgrupowanie reprezentacji i mecze ze Słowacją praz Rumunią. W spotkaniach tych uczestniczyły Joanna Gadzina, Patrycja Noga, Natalia Pankowska oraz Marcelina Polańska. Zaraz po niedzielnym spotkaniu z reprezentacją Rumunii zawodniczki wróciły do Piotrkowa Trybunalskiego i szybko musiały przestawić się na tryb klubowych treningów i emocji.

– To dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, bo to dopiero moje drugie zgrupowanie kadry. Trzeba jednak się do tego przyzwyczaić i nauczyć się tak funkcjonować. Nie mamy zbyt wiele czasu, by trenować ze sobą. Kilka treningów i od razu gramy mecz. Trzeba po prostu robić swoje – przyznała po powrocie Marcelina Polańska.

Rozgrywająca KRASOŃ MKS Piotrcovii w tym sezonie zadebiutowała w kadrze i wierzy, że zebrane tam doświadczenie może przełożyć również na grę w klubie. – To cenne międzynarodowe doświadczenie. Zupełnie inne zawodniczki, grają inaczej. Mam nadzieję, że to doświadczenie będzie się przekładać również na grę w Superlidze – mówi zawodniczka Piotrcovii.

Przed zespołem z Piotrkowa Trybunalskiego w czwartek wyjazdowy mecz z KPR-em Gminy Kobierzyce. Z tym zespołem Piotrkowianki w tym sezonie mierzyły się już trzykrotnie, wygrywając dwa mecze. Ostatni w lutym zakończył się wygraną podopiecznych trenera Horatiu Pasci 29:28. – Jedziemy tam w jednym celu – chcemy zdobyć trzy punkty. Chcemy utrzymać swoje trzecie miejsce i w końcówkę sezonu wejść już ze spokojniejszą głową i pewnością, że to miejsce już na sto procent jest nasze i nikt nam go nie odbierze. Chcemy wygrać i pokazać się z jak najlepszej strony – zapewnia Marcelina Polańska.

Co może decydować o wygranej w czwartkowym spotkaniu? – Od początku sezonu naszą mocną stroną jest gra w obronie. Ta obrona rewelacyjnie funkcjonuje. Do tego dochodzi mocna bramka, która odbije swoje piłki. To również może być decydujące w czwartek, by zdobyć trzy punkty – mówi rozgrywająca KRASOŃ MKS Piotrcovii.

Piotrkowianki mają obecnie 11 punktów przewagi nad czwartym w tabeli zespołem z Kobierzyc. Jeśli w czwartek wygrają, to powiększą ją do 14 punktów, a do końca pozostaną tylko cztery spotkania. To będzie znaczyło, że po 17 latach Piotrcovia ponownie wywalczy medal mistrzostw Polski.