W meczach I i II rundy „Miedziowe” pokonywały zespół z Koszalina kolejno 39:26 i 36:31. Od pierwszych sekund spotkania 21. serii podopieczne Bożeny Karkut dawały do zrozumienia, że tym razem inny scenariusz ich nie interesuje. Bezlitośnie wykorzystywały najdrobniejsze błędy przyjezdnych, po których wyprowadzały owocne kontry. W obronie również nie musiały się natrudzić, bo koszalinianki same z siebie były po prostu nieskuteczne. Nawet Mai Gomaa, uważana obecnie za jedną z topowych bramkarek ORLEN Superligi, nie była w stanie pomóc koleżankom z pola. Wymiana na Alicję Klarkowską, być może mniej „czytelną” dla Zagłębia też na niewiele się zdała. Już w 8. minucie gospodynie prowadziły 7:1. Chociaż to one były niekwestionowanymi faworytkami tej rywalizacji, biorąc pod uwagę ostatnie, bardzo dobre rezultaty Koszalinianek na ligowych parkietach, tak dużej różnicy bramkowej po tak krótkim czasie, chyba nikt się nie spodziewał. „Biało-zielonym” nie wychodziło, za to niewiele brakowało, by wyszedł z siebie Dmytro Hrebeniuk, trener ekipy Piłki Ręcznej. Patrząc na dramat, który rozgrywał się na boisku, niezwłocznie zaprosił zawodniczki na rozmowę przy ławce. Reprymenda doprawiona szczyptą motywacji nieco pomogła. Po powrocie na plac gry przyjezdne zaczęły zdobywać bramki, chociaż odrabianie strat w starciu z tak silnym rywalem szło opornie. Niemniej, gra Koszalinianek wyglądała już nieco lepiej, chociaż po kwadransie wciąż znacząco przegrywały (15. min – 9:4). Do przerwy, co prawda, już nie tak błyskawicznie jak na początku, ale jednak sprawnie, miejscowe nadal budowały przewagę. W 27. minucie prowadziły najwyżej w tej części meczu – 16:7. Zespoły schodziły do szatni przy stanie 18:10. Po przerwie wiele się nie zmieniło. Gospodynie kontrolowały przebieg spotkania zwyciężając je 35:25. Najwyżej prowadziły w 41. minucie 27:15.

– Graliśmy na trudnym terenie u mistrza Polski, który walczy o zloty medal i nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dodatkowo, tuż przed meczem rozchorowały się Elif Aydin i Mai Gomaa, więc obie nie były dziś w pełni sił. Na kilka tygodni wypadła nam też Ivana Arsenievska. Wyglądaliśmy dziś całkiem nieźle, ale rywal był wymagający, straciliśmy kilka kluczowych zawodniczek i nieszczęśliwym splotem zdarzeń, niemal prosto z autokaru wyszliśmy na boisko. Dlatego wynik jest taki jaki jest. Oczywiście, brakowało nam dziś skuteczności i trochę dynamiki, ale nie mam żalu do dziewczyn. Poza sportowymi, było dziś wiele innych okoliczności, które miały wpływ na przebieg i rezultat tego spotkania – mówił Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.

Skład i bramki Piłki Ręcznej Koszalin: Mai Gomaa, Alicja Klarkowska – Karina Bayrak 5, Patrycja Jura, Beata Naumczyk, Hanna Rycharska 1, Nicola Żmijewska 2, Jagoda Lasek , Jelena Knezevic 8, Sara Kovarova 3, Adrianna Nowicka 3, Oleksandra Furmanets 3, Elif Aydin.

Skład i bramki KGHM MKS Zagłębie Lubin: Barbara Zima, Lidia Piotrowska, Monika Maliczkiewicz – Kinga Jakubowska 5, Alicia Fernandez Fraga 2, Karolina Jureńczyk 2, Malena Cavo 1, Kinga Grzyb 2, Natalia Janas 5, Elisabet Cesareo Romero 2, Karolina Kochaniak 2, Mariane Fernandes 1, Patricia Machado Matieli 5, Adriana Cardoso de Castro 5, Julia Pietras 5, Joanna Drabik.