Ostatni mecz sezonu przyniósł wielkie emocje. Remis, rzuty karne i… KGHM MKS Zagłębie Lubin zakończyło znakomity sezon na tronie, zakończyło go w podwójnej koronie! Po raz drugi z rzędu! Spotkanie zakończyło się remisem i rzutami karnymi, których było aż 21. Jednego karnego więcej rzuciły mistrzynie Polski i to one zakończyły sezon wygraną i złotym medalem, przypieczętowanym już dużo wcześniej.

Ostatni mecz sezonu zgromadził w hali RCS w Lubinie prawdziwe tłumy. Nic w tym dziwnego, wszak Miedziowe odbierały złote medale i puchar za mistrzostwo Polski, a do tego mierzyły się z odwiecznym rywalem, który w korespondencyjnym pojedynku walczył z KPR-em Kobierzyce o wicemistrzostwo Polski.

Przed meczem klub podziękował sześciu zawodniczkom za występy w barwach Miedziowych. W nowym sezonie w KGHM MKS Zagłębiu Lubin nie zobaczymy już Jovany Milojević, Darii Michalak, Aleksandry Zych, Karin Bujnochovej, Simony Szarkovej oraz Karoliny Milczarczyk. Jeszcze przed spotkaniem nagrodę zawodniczki miesiąca odebrała Daria Przywara.

Od początku spotkania widzieliśmy walkę o każdą piłkę i każdy centymetr parkietu. Zespoły skupiły się na defensywie, przez co przez pięć minut oglądaliśmy tylko dwie bramki. Później obie drużyny rozkręciły się w ataku i w siódmej minucie było po 3. Na bramkę przyjezdnych odpowiadały miejscowe. Bardzo dobrze w lubińskiej bramce spisywała się Monika Maliczkiewicz, która rozgrywała kolejne znakomite zawody, a swojej szansy poszukała nawet w kontrze pod bramką rywalek! Po kwadransie meczu na tablicy wyników było 6:6. Cztery minuty później KGHM MKS Zagłębie wygrywało 9:7, a kolejne bramki dokładała Daria Michalak, która walczyła o tytuł Króla Strzelców. Dwubramkowa przewaga Miedziowych utrzymywała się przez kilka minut, ale FunFloor doprowadził do remisu 10:10 w 26. minucie spotkania. I również remis mieliśmy do przerwy.

Drugą połowę celnym rzutem otworzyła Aneta Promis i lubinianki odzyskały prowadzenie. Miedziowe chwilę później wyszły na dwubramkową przewagę, ale znów Lublin doprowadził do remisu. To jednak KGHM MKS Zagłębie miało optyczną przewagę i było na nieznacznym, ale jednak prowadzeniu. W 42. minucie mistrzynie Polski znów wygrywały dwoma bramkami – 20:18. Z trybun co chwilę niosło się „Mistrz, Mistrz, Zagłębie!”, a kibice byli ósmym, jeśli nie dziewiątym zawodnikiem swojej drużyny. Przyjezdne wróciły do gry pięć minut przed końcem meczu doprowadziły do remisu, a później wyszły na prowadzenie. Dwie minuty przed końcem było po 24, a ważną piłkę obroniła Barbara Zima. Piłkę miały mistrzynie, fantastycznym rzutem popisała się Daria Przywara, jednak kilka sekund później mieliśmy bramkę dla Lublina, w  dodatku w ataku pomyliła się Adrianna Górna i to MKS FunFloor miał poł minuty na rzucenie bramki. Znakomitą interwencją popisała się Barbara Zima, rzut wolny dla Miedziowych po czasie nie przyniósł bramki i znów w starciu Lubina z Lublinem w hali RCS mieliśmy remis i karne, a to oznaczało srebro dla KPR-u Kobierzyce.

KGHM MKS Zagłębie Lubin – MKS FunFloor Lublin 25:25 (13:13) k. 11:10

KGHM MKS Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima – Promis 1, Pankowska , Grzyb 1, Przywara 8, Górna 1, Zych 1, Drabik 2, Szarkova , Milcarczyk, Michalak 3, Bujnochowa 4, Matieli 3, Jureńczyk 1, Milojević.

MKS FunFloor: Gawlik, Wdowiak – Balsam 8, M. Więckowska 4, Szynkaruk, Tomczyk 5, Achruk 1, Posavec 1, Turkoglu 1, Olek , Pastuszka , Andruszak, Masna, Płomińska, D. Więckowska, Kovarova 5.