Początek sezonu okazał się niezbyt łaskawy dla podopiecznych trenera Hrebeniuka. W pierwszych trzech meczach trafiły kolejno na złote, srebrne i brązowe medalistki z ubiegłego sezonu. Dobra pierwsza połowa w Lubinie i niezły występ w Kobierzycach nie zaowocowały jednak punktami. Rywalki okazywały się zbyt silne. W ostatnim spotkaniu koszalinianki podejmowały Energę Start Elbląg, ale i tu na chęciach się skończyło. „Biało-zielone” przegrały w swojej hali 30:33. Być może dziś mogłyby się cieszyć z pierwszych „oczek” na koncie, gdyby nie zbyt wiele niewykorzystanych sytuacji. – Zabrakło skuteczności, wiary w swoje możliwości i trochę sportowego szczęścia. Mamy młody zespół, który budujemy od zera. Widać, że dziewczyny są chętne i zapalone do gry, ale to nie wystarczy. Wiem, że wszyscy oczekują już zwycięstw, ale proszę dać nam jeszcze czas – apeluje Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.

Do kolejnego spotkania koszalinianki mają czas do niedzieli. – Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, bo przecież z każdym dniem wydłuża się cenny czas, przez który pracujemy razem, jako jedna drużyna. Mam nadzieję, że w następnym meczu odbijemy się od dolnej części tabeli – mówiła Oleksandra Furmanets, skrzydłowa Piłki Ręcznej Koszalin.

Jest na to spora szansa, bo Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz to nie medalista, a zespół, który powstał w wyniku połączenia sił chorzowskiego Ruchu i Szczypiorna Kalisz. Obie drużyny zakończyły ubiegły sezon w dolnej części tabeli. Tym sposobem Ruch uchronił się przed problemami finansowymi i znikomym wsparciem ze strony władz miasta, a Szczypiorno przed spadkiem do Ligi Centralnej. Szczęście obu ekipom nie sprzyja. Również pod względem sportowym. Na razie zespół nie ma zwycięstw na koncie. Najbliżej zdobyczy punktowej był w rywalizacji ze Startem Elbląg przegrywając jedynie 34:36. W ostatnim spotkaniu chorzowsko-kaliska ekipa uległa już znacząco 23:31 Galiczance Lwów. – Mamy teraz dwa tygodnie przerwy między meczami. To dobrze. Ten czas się nam przyda. Nie jest to na tyle długa przerwa byśmy wypadli z rytmu meczowego i wykorzystujemy te dwa tygodnie na dalsze budowanie i zgranie naszego zespołu. Wyciągnęliśmy wnioski z ostatniego spotkania i pracujemy nad skutecznością. Na razie stwarzamy sobie sytuacje, dochodzimy do bramki, ale nie potrafimy wykorzystywać tych naszych momentów. Robimy wszystko, by to się zmieniło i pozytywnie nastawiamy się do rywalizacji w Kaliszu – mówił Dmytro Hrebeniuk.

Spotkanie pomiędzy Piłką Ręczną Koszalin, a Tauronem Ruch Szczypiorno Kalisz zaplanowano na niedzielę, 5 października o godz. 16 w hali przy ul. Wyszyńskiego w Kaliszu. Rywalizację będzie można również śledzić za pośrednictwem portalu emocje.tv.