Informacje prasowe
Rewanż w Piotrkowie – KPR Gminy Kobierzyce zmierzy się z MKS-em Piotrcovią
KPR Gminy Kobierzyce rozegra kolejny mecz w nowym roku. Już w sobotę kobierzyczanki zmierzą się na wyjeździe z Piotrcovią Piotrków Tryb.

Podopieczne Herlandera Silvy z pewnością nie mogą zaliczyć końcówki 2025 roku do udanych – w Koszalinie przegrały z tamtejszą Piłką Ręczną 33-34. Nowy rok rozpoczęły jednak od zwycięstwa we własnej hali. W miniony weekend pokonały wysoko SPR Sośnicę Gliwice 34-21. Bardzo dobre zawody rozegrała wówczas m.in. Milana Shukal, która wpisała się na listę strzelczyń sześć razy. Bardzo skuteczne były również skrzydłowe Patrycja Wiśniewska i Wiktoria Kostuch, a udany powrót po kontuzji zaliczyła także Justyna Świerczek.
– Do zwycięstwa kluczowa była obrona, fajnie w niej funkcjonowałyśmy. Popełniałyśmy też mniej start w ataku, miałyśmy lepszą skuteczność i więcej grałyśmy piłką. Wszystko na plus. Myślę, że wszystko, co było złe w 2025 roku zostawiłyśmy właśnie tam – mówiła popularna Budyń.
W tym sezonie Kobierki mają na swoim koncie siedem zwycięstw i sześć porażek, a to plasuje je na piątej pozycji w tabeli ORLEN Superligi Kobiet. Tyle samo punktów i jeden mecz rozegrany więcej mają zawodniczki ENEA MKS Gniezno, a do trzeciej w tabeli Piotrcovii KPR traci sześć punktów. Zwycięstwo byłoby więc dla nich niezwykle cenne i dałoby awans w tabeli.
Najbliższe rywalki kobierzyczanek rozegrały prawie bezbłędną pierwszą rundę sezonu – w dziesięciu spotkaniach musiały uznać wyższość jedynie mistrzyń Polski, KGHM MKS Zagłębia Lubin. To przez długi czas dawało im fotel wiceliderek. W rundzie rewanżowej zawodniczkom Horatiu Pasci nie idzie już tak dobrze. W ostatnich trzech meczach nie zdobyły żadnych punktów, mierzyły się jednak z zespołami z czołówki tabeli. Obecnie zajmują trzecie miejsce w stawce, tracąc do drugiego PGE MKS El-volt Lublin sześć oczek.
– Atmosfera wciąż jest taka sama, próbujemy się wzajemnie wspierać i budować. Te porażki o tyle bolą, że byłyśmy w tych meczach bliskie sukcesu. To nie były porażki różnicą dziesięciu bramek, tylko jedną lub trzema. Takie porażki faktycznie bolą najbardziej – mówi Natalia Pankowska, obrotowa Piotrcovii.
Kobierzyczanki i piotrkowianki stanęły naprzeciwko siebie w grudniu, kiedy to rozegrały zaległy mecz. Wówczas KPR prowadził przez większość spotkania, w drugiej połowie nawet pięcioma trafieniami. Ostatni kwadrans należał jednak do MKS-u, który wygrał 27-25. Teraz czas na wyjazdowy rewanż.
– Mogłyśmy wygrać ten mecz, prowadziłyśmy i zabrakło nad kropki nad i. Przed nami nowy mecz, nowe rozdanie i nie odpuścimy i przywieziemy punkty do Kobierzyc – dodaje Justyna Świerczek.
Przed kobierzyczankami bardzo wymagający początek 2026 roku. Sobotni mecz to drugie z siedmiu spotkań, który zawodniczki Herlandera Silvy rozegrają w styczniu. Potem czekają je jeszcze ligowe starcia z Gnieznem (14.01), Lubinem (21.01) oraz Lublinem (28.01). Do tego dojdą dwa spotkania w 1/8 finału Pucharu Europy EHF z hiszpańskim Elche (17.01 u siebie i 24.01 na wyjeździe). Bilety na te spotkania dostępne są już online na platformie ekobilet.pl
– Bardzo cieszę się, że czeka nas tyle spotkań, bo nie ma nic fajniejszego niż wygrywanie. To będzie ciężki miesiąc, ale myślę, że jesteśmy do niego dobrze przygotowane. W Piotrkowie czeka nas trudny mecz, ale wychodzę z założenia, że nasz limit porażek się już wyczerpał i jedziemy do Piotrkowa po trzy punkty – zdradza skrzydłowa Kobierek, Wiktoria Kostuch.
Spotkanie 14. serii ORLEN Superligi Kobiet zaplanowano na sobotę, 10 stycznia. Początek o godz. 18:00.
14. seria ORLEN Superligi Kobiet
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. – KPR Gminy Kobierzyce
sobota, 10 stycznia, 18:00
transmisja: emocje.tv