Informacje prasowe
Starcie medalistek w Lublinie
PGE MKS El-Volt Lublin wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej. Wicemistrzynie Polski podejmą brązowe medalistki ubiegłego sezonu, czyli KPR Gminy Kobierzyce.

PGE MKS El-Volt Lublin wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej. Wicemistrzynie Polski podejmą brązowe medalistki ubiegłego sezonu, czyli KPR Gminy Kobierzyce.
W ostatnich latach starcia drużyn z Lublina i Kobierzyc nabrały statusu ligowego klasyku. Choć w poprzednich sezonach biało-zielone miały spore problemy z tym rywalem, to w bieżącej kampanii zaliczyły już dwa zwycięstwa z popularnymi „Kobierkami”. W najbliższą niedzielę w lubelskiej hali Globus możemy jednak spodziewać się zaciętej walki i sportowego widowiska z najwyższej półki. Tradycyjnie lubelski klub zadba także o atrakcje towarzyszące.

Przed nami konkursy z cennymi nagrodami, niespodzianki, wydarzenia towarzyszące i szereg atrakcji dla najmłodszych w ramach największej w mieście strefy małego kibica. W jej ramach: interaktywna podłoga FunFloor, strefa wirtualnej rzeczywistości Virtual Quest, dmuchaniec od Harce Dmuchańce, a także malowanie twarzy w Strefie Dziecięcej Energii PGE.
Zachęcamy do kibicowania szkoły! Placówka, która zbierze największą ilość kibiców, otrzyma nagrodę. Tradycyjnie wylosujemy upominki także dla naszych „karnetowiczów”. Szansę, by je otrzymać, będą mieli jednak wszyscy. Zadba o to nasz „Kozigrodek”, który w trakcie meczu wystrzeli niespodzianki w trybuny. Przypominamy także o naszym programie lojalnościowym – zbierajcie pieczątki na każdym meczu, a nie ominą was nagrody.
Niedzielny mecz to także Dzień Dawcy Szpiku w lubelskiej hali Globus organizowany w ramach wspólnej akcji ORLEN Superligi, ORLEN Superligi Kobiet i Fundacji DKMS. Hasło przewodnie wspólnych działań brzmi „Różne barwy – jeden cel”, podkreślając, że cała społeczność piłki ręcznej – niezależnie od klubowych barw – potrafi się zjednoczyć, by wspólnie pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Wystarczy odwiedzić stanowisko rejestracyjne podczas niedzielnego meczu, wypełnić krótką ankietę i pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka. Całość zajmuje nie więcej niż 10 minut, nic nie kosztuje i jest bezbolesna.
Jeśli nie możesz pojawić się na meczu osobiście – nic straconego! Odwiedź stronę i zamów bezpłatny pakiet rejestracyjny do domu. Po spełnieniu wszystkich kroków z instrukcji wystarczy zakleić załączoną kopertę i wrzucić ją do skrzynki pocztowej. Więcej informacji TUTAJ

Choć drużyny z Kobierzyc i Lublina przyzwyczaiły kibiców do walki o drugie i trzecie miejsce, w tym sezonie sytuacja ligowa na tym etapie rozgrywek wygląda nieco inaczej, niż w ostatnich latach. PGE MKS El-Volt Lublin wciąż jest poważnym kandydatem do złota, który traci do liderek z Zagłębia Lubin zaledwie dwa punkty. Lublinianki wygrały ostatnich 14 ligowych spotkań z rzędu, a ich ambicje się nie zmieniają. KPR Gminy Kobierzyce natomiast zamyka pierwszą „szóstkę” stanowiącą grupę mistrzowską. Medalowe szanse „Kobierek” są coraz bardziej iluzoryczne. Do trzeciej KRASOŃ MKS Piotrcovii tracą już bowiem aż 11 punktów. Należy też dodać, że nie wygrały meczu od połowy stycznia. Nie można jednak analizować niedzielnej konfrontacji w oderwaniu od ostatnich ligowych meczów obu zespołów.
Tuż przed przerwą na mecze reprezentacji narodowych PGE MKS El-Volt Lublin pokonał przed własną publicznością KRASOŃ MKS Piotrcovię. Lublinianki ponownie już zrewanżowały się piotrkowiankom za niespodziewaną porażkę z początku sezonu. Wygrana nie przyszła jednak łatwo. Przyjezdne były blisko sprawienia sensacji. Biało-zielone w drugiej połowie spotkania zaliczyły przestój, który mógł je kosztować bolesną utratę punktów. Ostatecznie jednak odzyskały prowadzenie i wygrały 29:28.
– Mecz z Piotrkowem był dosyć ciężki. W trudnych chwilach trzeba pokazać charakter. Dziewczyny to zrobiły i odnieśliśmy zwycięstwo. Wyciągniemy wnioski, by takich horrorów było mniej. Jeśli jednak ma tak być, że zawsze trzy punkty będą lądować na naszym koncie, to niech i takie mecze będą – przyznaje trener zespołu z Lublina, Paweł Tetelewski. – W trzeciej i czwartej rundzie każdy mecz swoje waży. Każdy ma znaczenie i na pewno nie można do niego podejść z myślą, że już jest wygrany – dodaje szkoleniowiec.

– Rozumiem, dlaczego kibice w hali byli zaniepokojeni. Ja jednak czułam, że mamy mecz w naszych rękach. Jedyne co musimy zmienić to nasza skuteczność. Gdy możemy trafić, musimy to robić. Wtedy nie będzie tak nerwowej sytuacji. Myślę jednak, że wszyscy zgodzą się ze mną, że to my byliśmy stroną przeważającą – mówi natomiast rozgrywająca zespołu z Lublina, Szimonetta Planeta.
– To był dla nas ciężki mecz. Wyszłyśmy z niego obronną ręką. Miała na to wpływ nasza dyspozycja z poprzednich tygodni. Powoli budujemy się, chcemy wyglądać na boisku coraz lepiej i czuć się coraz silniejsze. Na tym się skupiamy. Musimy koncentrować się głównie na sobie i swojej grze, żebyśmy to my dobrze wyglądały w tym spotkaniu. Dziewczyny z Kobierzyc w ostatnich meczach powalczyły z Zagłębiem. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, ale jeśli będziemy podtrzymywać i szlifować swoją formę, to będzie dobrze – twierdzi kapitan wicemistrzyń Polski z Lublina, Dominika Więckowska.

KPR Gminy Kobierzyce przegrał ostatnich osiem spotkań. Dwa z nich to porażki na arenie europejskiej z hiszpańskim Elche Mustang. Trzy kolejne to przegrane z KGHM Zagłębiem Lubin. Dolnośląskie derby „Kobierki” przegrały raz w ramach walki o półfinał Pucharu Polski i dwa razy w lidze. Wśród tych ostatnich porażek jest też domowa przegrana z PGE MKS-em El-Volt Lublin (24:32). Warto jednak zwrócić uwagę na cztery ostatnie spotkania podopiecznych portugalskiego szkoleniowca Herlandera Silvy.
Blisko przełamania było już 7 lutego podczas domowego spotkania z Galiczanką Lwów. Na trzy sekundy przed końcową syreną zwycięską bramkę dla ukraińskiej drużyny zdobyła liderka ligowej klasyfikacji strzeleckiej Svitlana Havrysh. KPR Gminy Kobierzyce przegrał 31:32. W kolejnym starciu kobierzyczanki walczyły o awans do półfinału Pucharu Polski. Do przerwy sensacyjnie prowadziły z KGHM Zagłębiem Lubin 20:18, ale ostatecznie przegrały 31:34. Wyjazd do Piotrkowa Trybunalskiego natomiast od początku nie układał się po myśli brązowych medalistek ubiegłego sezonu. KRASOŃ MKS Piotrcovia po pierwszej połowie prowadziła 19:11. Szalona pogoń gości po przerwie sprawiła jednak, że przyjezdne przegrały jedynie 27:28.
Jeszcze bardziej imponujące w ich wykonaniu było ostatnie starcie z KGHM Zagłębiem Lubin. „Kobierki” prowadziły przez większą cześć spotkania. Mistrzynie Polski z Lubina zdołały wyrównać dopiero na dziesięć minut przed końcową syreną. Regulaminowy czas spotkania zakończył się rezultatem 31:31. Konkurs rzutów karnych na swoją korzyść rozstrzygnęły „Miedziowe”. KPR Gminy zgarnął cenny punkt, a Zagłębie dopiero drugi raz w bieżącym sezonie musiało się pogodzić ze stratą. Wcześniej zaliczyły jedynie porażkę z PGE MKS-em El-Volt Lublin.
– Jesteśmy zadowolone, bo myślę, że to był jeden z lepszych meczów w naszym wykonaniu. Miałyśmy przestoje, bo przecież wygrywałyśmy już trzema, czterema bramkami. Dopuściłyśmy do tego, że KGHM nas dogonił. Mimo wszystko cieszymy się z tego podziału punktów. Jeden punkt zostaje w domu i jestem bardzo dumna z zespołu. Już na pucharze zobaczyłyśmy, że możemy wygrać bo biłyśmy się z nimi, jak równy z równym. Bez stresu do samego końca walczyłyśmy o każdą piłkę. Wierzymy, że możemy jeszcze dogonić Piotrcovię. Z meczu na mecz wyglądamy coraz lepiej i możemy zdobyć jeszcze brązowy medal – mówiła po ostatnim meczu jedna z najskuteczniejszych w tym sezonie zawodniczek KPR-u Gminy Kobierzyce, Anna Mączka.
Więcej goli od wspomnianej rozgrywającej mają na swoich kontach absolutna liderka „Kobierek” Magdalena Drażyk (78), młoda skrzydłowa, która niedawno zadebiutowała w reprezentacji Polski Wiktoria Kostuch (76) oraz reprezentantka Litwy Ausra Arcisevskaja (72). Niedzielne rywalki PGE MKS-u El-Volt Lublin mają w swoim zespole wiele wartościowych piłkarek. Zaczynając od weteranek takich jak Aleksandra Kucharska, Zuzanna Ważna, czy Małgorzata Buklarewicz. Przez wciąż młode i niezwykle niebezpieczne Milanę Shukal, czy Patrycję Kozioł. Kończąc na świetnie obsadzonej bramce z Viktoriią Saltaniuk i Patrycją Chojnacką. Groźnych szczypiornistek w szeregach ekipy z Dolnego Śląska jest jednak zdecydowanie więcej, niż te wymienione.

Zmiana trenera z trakcie sezonu nigdy nie jest łatwa, a z taką sytuacją musiały sobie właśnie radzić „Kobierki”. Adrianna Górna zauważa jednak, że ten ruch może się rywalkom opłacić. – Kobierzyce złapały świeżą krew. Do tego doszły nowe treningi. To wszystko sprawiło, że tamtejsze zawodniczki na nowo uwierzyły w siebie. Ostatnio wykorzystały gorszy moment Zagłębia. Wprawdzie po karnych przegrały, ale zdobyły cenny punkt. Nie możemy lekceważyć tego przeciwnika. Choć ciężko jest, by nowy trener coś nowego stworzył w Kobierzycach w trakcie sezonu, to w przyszłości ten ruch zaprocentuje – przyznaje skrzydłowa ekipy z Lublina.
– Kobierzyce nie zaczęły dobrze sezonu, ale potem nastąpiła duża zmiana z trenerem i wieloma zawodniczkami. Myślę, że potrzebowały czasu, by zrozumieć nową taktykę i ostatni mecz wyglądał już w ich wykonaniu bardzo dobrze. Myślę, że będzie ciekawie, bo miały więcej zawodniczek, niż my w trakcie przerwy reprezentacyjnej. Miały więc więcej czasu na przygotowanie do meczu – zauważa natomiast Szimonetta Planeta.

Podczas przerwy na mecze drużyn narodowych lublinianki trenowały bez powołanych do reprezentacji Polski: Pauliny Wdowiak i Aleksandry Rosiak, a także reprezentantek Portugalii: Caroline Martins i Patricii Limy. Swoje kraje reprezentowały też Serbka Sanja Radosavljević i Hiszpanka Maria Prieto O’Mullony.
– Czuję się bardzo dobrze, bo z kadrą wygraliśmy dwa mecze i wygrałyśmy kwalifikację do mistrzostw Europy. Czuję, że w drużynie z Lublina też mamy dobry moment. Jesteśmy dobrym zespołem i w każdym meczu chcemy być jeszcze lepsze. W niedzielę rozegramy ważny mecz. Nasz rywal to mocny zespół z dobrym trenerem. Dziś czuję u nich inne wibracje, niż na początku sezonu. My musimy pozostać spokojne i skoncentrowane, bo gramy u siebie – kończy wiceliderka klasyfikacji strzeleckiej ORLEN Superligi Kobiet, Maria Prieto O’Mullony.
Mecz 21. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: PGE MKS El-Volt Lublin – KPR Gminy Kobierzyce zostanie rozegrany w niedzielę 15 marca w lubelskiej hali Globus. Początek o godzinie 16:00. Transmisję „na żywo” można śledzić za pośrednictwem internetowej platformy EMOCJE.TV. Bilety dostępne na portalu EVENTIM.pl.