W piątek o g. 18:00 szczypiornistki Piotrcovii zmierzą się we własnej hali z Energą Startem Elbląg. Rywalki do tej pory wygrały trzy spotkania, w tym jedno po rzutach karnych i mają punkt mniej od piotrkowianek. Rozegrały również jeden mecz więcej od podopiecznych trenera Horatiu Pasci. Bramki zespołu z Elbląga broni w tym sezonie Oliwia Suliga, która ostatnie trzy lata grała w barwach Piotrcovii.

Zespół Piotrcovii ostatni swój mecz ligowy rozegrał 25 września, kiedy to po emocjonującym meczu pokonał PGE MKS El-Volt Lublin. Potem wyjazdowy mecz 5. serii z KPR Gminy Kobierzyce został przełożony na inny termin z powodu udziału rywalek w rozgrywkach europejskich pucharów. Piotrkowianki jednak przez te dwa tygodnie nie próżnowały. – Cały ten czas ciężko przepracowałyśmy. Wiedząc, że mecz z Kobierzycami będzie przełożony, miałyśmy sporo czasu, by przygotować się do meczu z następnym przeciwnikiem, Startem Elbląg. Trenowałyśmy już konkretnie pod tego przeciwnika – przyznaje Gabriela Haric.Przygotowywałyśmy się w taki sposób jak zawsze. Nie zmienialiśmy niczego w naszych przygotowaniach do meczów. Odbyłyśmy dwa mikrocykle, pomiędzy którymi rozegrałyśmy sparing w piątek, żeby zachować rytm meczowy – dodała Patrycja Królikowska.

Na co w piątek zawodniczki Piotrcovii muszą zwrócić szczególną uwagę w drużynie rywalek? – Musimy uważać szczególnie na Aleksandrę Zych, która jest takim motorem napędowym Startu, jest również kapitanem tego zespołu. Zwrócić uwagę musimy też na Joannę Kozłowską, która lubi rzucać z drugiej linii. No i oczywiście mają świetną bramkarkę, która wcześniej grała w Piotrcovii. Start to drużyna, w której połączono młodość z doświadczeniem. Tak naprawdę każda zawodniczka rywalek będzie walczyć do samego końca – zauważa Haric. – Zespół z Elbląga gra mocno w obronie, w której często występują prowokacyjne zagrania na granicy wykluczeń. Nie możemy dać się sprowokować i ze spokojem rozgrywać mecz przez całe 60 minut. Indywidualnie warto zwrócić uwagę na Olę Zych. Jest to najbardziej doświadczona zawodniczka w zespole z Elbląga – mówi Królikowska.

Aleksandra Zych to liderka Startu. W tym sezonie ORLEN Superligi Kobiet rzuciła już 31 bramek, z czego 9 zza dziewiątego metra. Piotrkowianki muszą również uważać na obrotową Klaudię Grabińską, która ostatnio często trafia do bramki rywalek, co zostało zauważone przez selekcjonera kadry narodowej. Dla Oliwii Suligi, bramkarki zespołu z Elbląga, będzie to trochę sentymentalny powrót do Piotrkowa Trybunalskiego. Tu spędziła ostatnie trzy sezony i tutaj też debiutowała w barwach Piotrcovii w ORLEN Superlidze Kobiet. Kibice Piotrcovii z pewnością doskonale pamiętają tę zawodniczkę, tym razem będzie ona jednak bronić bramki rywalek i próbować wywieźć punkty z hali Relax. – Uważam, że spotkanie będzie wyrównane, ponieważ wskazuje na to historia. Ostatnie nasze 5 spotkań kończy się różnicą maksymalnie dwóch bramek. W zeszłym sezonie Start był rewelacją rozgrywek i to one wygrały więcej spotkań. W tym sezonie patrząc na naszą grę i Elbląga uważam, że to my jesteśmy zdecydowanymi faworytkami w piątkowym spotkaniu – przyznaje z przekonaniem skrzydłowa Piotrcovii, Patrycja Królikowska.

Elblążankom nie będzie o to łatwo, bowiem Piotrcovia we własnej hali w tym sezonie jest niepokonana. Wsparcie kibiców, ambitna gra i mocna obrona sprawiają, że nikomu nie jest łatwo w meczach z zespołem prowadzonym przez Horatiu Pascę. – Jestem nowa w drużynie Piotrcovii, ale jestem mocno zaskoczona atmosferą, jaka panuje w naszej hali Relax. Kibice naprawdę dają z siebie wszystko, czuć pomoc i wsparcie na każdym kroku. Po każdym wygranym meczu tak interakcja z kibicami, wspólne okrzyki, to coś, co jest w tym sporcie najpiękniejszego. Możemy się dzielić z nimi radością po wygranym meczu i fajnie będzie to znowu powtórzyć – mówi Gabriela Haric.

Piotrcovia Piotrków Tryb. – Energa Start Elbląg

piątek, 10.10.2025, g. 18:00 – hala Relax
relacja internetowa na platformie Emocje.tv