Informacje prasowe
Bezradni wrocławianie… MMTS rozbija WKS
Na inaugurację gry w grupie spadkowej do Wrocławia przyjechał MMTS Kwidzyn.

Na inaugurację gry w grupie spadkowej do Wrocławia przyjechał MMTS Kwidzyn, czyli ostatni zespół, który zdołali pokonać w lidze wrocławianie. Mimo tego faworyt spotkania był oczywisty, ale każdy w stolicy Dolnego Śląska marzył o przerwaniu serii przegranych meczów.
Bardzo dobrze w to spotkanie weszli gospodarze, którzy w niespełna 60 sekund zdobyli dwa pierwsze trafienia. Tego samego nie można powiedzieć o zespole z Kwidzyna, bo na początku wyraźnie razili nieskutecznością, a między słupkami świetnie spisywał się Marcin Młoczyński. Dopiero w dziewiątej minucie drogę do siatki Śląska znalazł Piotr Lewczyk i od tego momentu przyjezdni dołożyli jeszcze dwie bramki i doprowadzili do stanu 3:3. Duża w tym zasługa skutecznie broniącego Łukasza Zakrety. W 18. minucie o czas poprosił duet trenerski z Wrocławia, bo po raz pierwszy na prowadzeniu byli podopieczni Bartłomieja Jaszki (5:4). Ta rozmowa nie przyniosła pozytywnych rezultatów dla gospodarzy, bo po time-oucie przewaga MMTS-u wzrosła i goście prowadzili 7:4. Obraz gry się nie zmieniał, a dominacja ekipy z Pomorza rosła z każdą kolejną akcją. To wszystko złożyło się na to, że zespoły schodziły na przerwę przy rezultacie 7:12.
Po zmianie stron swoją skuteczną grę kontynuowali przyjezdni, którzy zbudowali ośmiobramkową zaliczkę, notując serię trzech trafień z rzędu (15:7). W 40. minucie o zmianę obrazu gry postarali się jeszcze szkoleniowcy Śląska, którzy poprosili o przerwę na żądanie. Próba obudzenia zespołu zdała się na nic. Rozpędzeni goście niezmiennie dobijali bezradnych rywali i raz po raz zdobywali kolejne trafienia. Na 10 minut przed końcową syreną MMTS prowadził 22:13. Ostatnie fragmenty spotkania, to już tylko spokojne dogrywanie z obu stron. U jednych, jak i u drugich pojawili się zawodnicy, którzy mniej występowali w tym sezonie. Przyjezdnym już nic nie groziło i pewnie zmierzali do zwycięstwa na inaugurację gry w grupie spadkowej. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 18:26.
MVP: Mateusz Kosmala

WKS Śląsk Wrocław – Energa MMTS Kwidzyn (7:12) 18:26
WKS Śląsk Wrocław: Małecki, Młoczyński – Kornecki 2, Mucha 3, Majewski 1, Granowski , Wielgucki 1, Adamski 2, Kołodziejczyk , Gądek 1, Ramiączek 3, Jankowski 2, Przybylski 1, Cherkashchenko , Cepielik 1, Królikowski 1
Trener: Bartłomiej Koprowski, Michał Szyba
Kary: 8. min
Karne: 2/3
Energa MMTS Kwidzyn: Zakreta, Matlęga (1)- Łazarczyk 2, Bekisz 4, Milicević 1, Welcz 2, Potoczny 1, M. Pilitowski, Kosmala 7, Malczak 1, Landzwojczak 3, K. Pilitowski, Chałupka 1, Jankowski 1, Lewczyk 1, Czarnecki 1
Trener: Bartłomiej Jaszka
Kary: 6. min
Karne: 3/4