Informacje prasowe
Klamra dopięta. Ostatni mecz Azotów-Puławy vs. Piotrkowianin Piotrków Trybunalski zakończony pięknym zwycięstwem Puław 42:36 (21:19)
Pierwszy mecz w Puławskiej hali widowiskowo-sportowej w październiku 2021 roku Azoty Puławy rozegrały właśnie z drużyną Piotrkowianina.

Był to zwycięski dla Puław mecz. I zwiastował świetlaną przyszłość szczypiorniaka w Puławach. W dniu dzisiejszym mecz również zakończył się pięknym zwycięstwem Puław, jednak świadomość, że to może być ostatni mecz w Superlidze sprawia, że dla wszystkich to radość przez łzy. Radość, zważywszy na fakt, że dwa mecze w rundzie zasadniczej kończyły się zwycięstwem Piotrkowa. Jednak zawodnicy Azotów swoją grą powiedziały „nie tym razem”.
Pierwsze minuty meczu to szybka wymiana ciosów. Gospodarze wyszli na pierwsze prowadzenie w 7.minucie po kolejnej bramce Keliana Janikowskiego (6:5). Przewagę przypieczętowały dwa kolejne celne trafienia Łukasza Gogoli. Goście jednak nawiązywali walkę i starali się zmniejszyć przewagę puławian. Udało im się to w 12. minucie, po golach Patryka Grzesika. Kibice dopisali w ostatnim meczu i mogli być dumni z poczynań Azotów-Puławy. Tempo gry było na tyle szybkie, że obie drużyny myliły się, co owocowało w spektakularne kontrataki. Jednym z takich popisał się w 19. minucie Giorgi Dikhaminjia wręcz rzucając się do dobitki i zdobywając cenny dla gospodarzy remis (14:14). Wynik do końca tego fragmentu meczu był bliski remisu. Dopiero od 27. minuty po golach Piotra Jarosiewicza, Kuby Berezińskiego i Ignacego Jaworskiego Azoty wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Publiczność zawrzała a ostatnie minuty pierwszej części meczu oglądała w ogromnych emocjach na stojąco. Pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem podopiecznych Patryka Kuchczyńskiego 21:19.
Pierwsze minuty drugiej połowy to seria kontraataków gości obroniona dwa razy przez Zurabiego Tsintsadze. Stawkę dla Azotów otworzył Piotr Jarosiewicz. Piotrkowianie rzucili się do odrabiania strat. Szybka i mocno ofensywna gra obfitowała w 2.minutowe kary zwieńczone 5 rzutami karnymi w wykonaniu Gustawa Kowalika, Łukasza Gogoli, Giorgija Dikhaminji oraz Pawła Kowalskiego. W 40. minucie na tablicy wyników kolejny raz pojawił się remis. A w 45. minucie po bramce Patryka Grzesika goście wyszli na prowadzenie 30:31. Podopieczni Patryka Kuchczyńskiego niesieni dopingiem puławskich kibiców nie pozwolili piotrkowianom długo cieszyć się z przewagi. Po golach Jana Antolaka i Giorgija Dikhaminji Azoty-Puławy znów wyszły na prowadzenie a Zurabi Tsintsadze bronił bramki Azotów jak natchniony. Kolejne minuty to trafienia Piotra Jarosiewicza i Łukasza Gogoli, które wprawiły publiczność w euforię. Ostatnia minuta to bramki Karola Przychodzenia i Ignacego Jaworskiego, które przypieczętowały zwycięstwo Puław.
Mecz zakończył się wynikiem 42:36 (21:19).
MVP spotkania został bramkarz Azotów-Puławy Zurabi Tsintsadze.
Azoty-Puławy: Tsintsadze, Borucki – Gogola 9, Jarosiewicz 8, Antolak 6, Janikowski 5, Dikhaminjia 5, Jaworski 3, Bereziński 2, Przychodzeń 2, Kowalik 1, Urbanek 1, Zarzycki, Marciniak, Antolak, Górski.
Piotrkowianin Piotrków-Trybunalski: Chmurski, Kot – Grzesik 10, Rutkowski 8, Żyszkiewicz 6, Kowalski 5, Mastalerz 2, Surosz 2, Dróżdż 1, Filipowicz 1, Pożarek 1, Wadowski, Wawrzyniak, Makowiejew, Jurczenia.