MKS Zagłębie Lubin w tym sezonie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Plasuje się obecnie na ostatnim, XIII miejscu w Orlen Superlidze, mając na koncie zaledwie 5 punktów. Czerwono-czarni natomiast zajmują aktualnie VI pozycję z dorobkiem 22 punktów.

Wydaje się więc, że faworytem tego spotkanie jest zespół z Kwidzyna. Mecz jednak rozgrywany jest w Lubinie, a dla gospodarzy niezwykle cenny jest każdy punkt. Zapowiada się więc twarde i zacięte spotkanie.

-Czeka nas ciężkie granie. Nie patrzymy na to, że Lubin jest ostatni w tabeli i będzie to łatwe spotkanie, bo ci chłopacy też potrafią grać w piłkę ręczną, też maja charakter, mają cechy wolicjonalne, które będą chcieli pokazać i wywalczyć u siebie te 3 punkty. Musimy więc podejść do tego meczu jak do każdego innego spotkania, z chłodną głową, z pokorą i szacunkiem do przeciwnika – mówi Bartłomiej Jaszka, trener Energi Banku PBS MMTS Kwidzyn.

W ostatnim spotkaniu Zagłębie zremisowało na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 33:33 (17:17), po czym ograło rywali w rzutach karnych wygrywając 5:3. Lubinian do zwycięstwa poprowadził wówczas Jan Czuwara, który rzucił rywalom aż 14 bramek!

Warto też przypomnieć, że w pierwszej rundzie kwidzynianie wygrali na swoim terenie zaledwie jedną bramką – 34:33 (15:19), dzięki trafieniom Leona Łazarczyka w końcówce tego spotkania. Jak będzie tym razem okaże się już 15 grudnia.

-Zagłębie ma kryzys w tym sezonie, natomiast oni walczą o życie, a takie drużyny w każdym meczu zostawiają serducho na boisku. Na pewno ten mecz nie będzie należał do łatwych, musimy podejść do niebo bardzo mocno skoncentrowani, dobrze się przygotować i walczyć o 3 punkty, żeby  poprawiać swoją pozycję w ligowej tabeli. Póki co drużyna gra super, każdy daje z siebie wszystko i wychodzi nam to bardzo dobrze – mówi Leon Łazarczyk, rozgrywający Energi Banku PBS MMTS Kwidzyn.