Informacje prasowe
Mecz Industrii Kielce w ORLEN Superlidze za mniej niż 48 godzin
Kibice w Kielcach już przywykli, że niedługo po (bardzo wymagających i emocjonujących) meczach EHF Ligi Mistrzów w środku tygodnia, w weekend przyjdzie się mierzyć w ORLEN Superlidze. Tym razem w ciągu niespełna 48 godzin żółto-biało-niebiescy po czwartkowym meczu z Fuechse Berlin zagrają z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.

Kibice w Kielcach już przywykli, że niedługo po (bardzo wymagających i emocjonujących) meczach EHF Ligi Mistrzów w środku tygodnia, w weekend przyjdzie się mierzyć w ORLEN Superlidze. Tym razem w ciągu niespełna 48 godzin żółto-biało-niebiescy po czwartkowym meczu z Fuechse Berlin zagrają z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.
Niewątpliwym plusem tego spotkania jest to, że rozegrany on zostanie w Hali Legionów, więc zawodnikom odpadną trudy podróży. A początkowo mecz ten planowano właśnie na wyjeździe, ale na prośbę klubu z Piotrkowa przeniesiony został do Kielc. Jego początek w sobotę 27 września o godz. 18.
W czwartkowe popołudnie Industria Kielce zmierzyła się w trzeciej kolejce fazy grupowej EHF Ligi Mistrzów z Fuechse Berlin. Zespół z Niemiec zdobył Halę Legionów i wygrał 37:32.
Zespół prowadzony przez trenera Michała Matyjasika po czterech meczach ORLEN Superligi ma na koncie cztery punkty. Złożyło się na ten wynik zwycięstwo w drugiej kolejce z Zagłębiem Lubin oraz remis po regulaminowym czasie z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn. Wówczas w konkursie “siódemek” lepsi okazali się zawodnicy z Pomorza.
Ostatnie dwa spotkania klubu z Piotrkowa to dwie porażki – ze złotym oraz brązowym medalistą mistrzostw Polski z poprzedniego sezonu. Czyli z Orlenem Wisłą Płock oraz Rebudem KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. W tym ostatnim spotkaniu – i to mimo niezłej i wyrównanej gry – przegrali 29:35. Bohaterem tego spotkania został bramkarz Ostrovii Kacper Ligarzewski. Absolwent gdańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego i były gracz m.in. Górnika Zabrze czy… Piotrkowianina, obronił aż 17 rzutów rywali. – To nie był z naszej strony zły mecz, ale zdecydowały błędy, których za dużo dziś zrobiliśmy. Bardzo dobre zawody zaliczył Kacper Ligarzewski, ale my też nie mieliśmy szczęścia, bo obijaliśmy słupki i poprzeczkę. Musimy wyciągnąć wnioski i walczyć dalej. W tym sezonie w każdym spotkaniu musimy szukać punktów – ocenił mecz Stanisław Makowiejew, rozgrywający Piotrkowianina.
Nie ma co ukrywać, że punktów w Kielcach znaleźć przyjezdnej ekipie poszukać będzie ekstremalnie trudno. W poprzednim sezonie zawodnicy trenera Matyjasika sprawili żółto-biało-niebieskim pewne problemy, bo przez większą część spotkania w Kielcach grali siedmioma zawodnikami w ataku. Szkoleniowiec Piotrkowianina przyznawał potem, że był to element treningu przed spotkaniami z kolejnymi przeciwnikami ligowymi. Manewr – w takim konkretny przypadku – powiódł się przeciętnie, bo ze względu na pustą bramkę kielczanie zdobywali tzw. “łatwe” gole. Dzięki temu wygrali w Hali Legionów w listopadzie ubiegłego roku aż 48:29.
Jak będzie tym razem? Przekonamy się w sobotę 27 września, początek spotkania o godzinie 18. Przy okazji tego meczu w Hali Legionów pojawią się uczniowie ze szkół podstawowych Szczecnie oraz Wolicy. W tygodniu odwiedzili ich zawodnicy Industrii Kielce w ramach spotkań „Świętokrzyskie z Iskrą”, a w sobotę to oni pojawią się przy ul. Drogosza by dopingować żółto-biało-niebieskich.