Początek to dużo nerwowości w grze, błędów i strat. W efekcie na pierwszego gola kibice musieli czekać do 3 minuty, kiedy to Łukasza Zakretę pokonał Zoltan Szita. Chwilę później gospodarze odpowiedzieli skutecznym rzutem Leona Łazarczyka, co zwiastowało walkę bramka za bramkę. Wyrównany pojedynek trwał jednak tylko do 7 minuty i stanu 3:3. Chwilę później po trafieniach Marcela Sroczyka, Jakuba Szyszko (karny) i Zorana Ilica goście objęli trzybramkowe prowadzenie. Bramkowy festiwal Nafciarzy przerwał co prawda Jovan Milicević, ale na parkiecie nadal przeważali goście. Gdy na 2 minuty na ławkę kar zszedł jednak Michał Bekisz sytuacja gospodarzy stała się bardzo trudna. W efekcie, po 16 minutach i trafieniach Zoltana Szity i Marcela Sroczyka, płocczanie prowadzili w Kwidzynie 9:4. Co więcej do końca pierwszej połowy goście kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Gospodarze co jakiś czas przypominali jednak o sobie, a to efektowną akcją skrzydłowych (Piotr Papaj – Szymon Mucha), a to czytaniem gry i przechwytami Macieja Pilitowskiego. W rzutach karnych nie zawodził też Piotr Papaj. Po 30 minutach w kwidzyńskiej hali górą była jednak Orlen Wisła Płock, prowadząc 16:13.

Po przerwie niewiele się zmieniło. Goście rozpoczęli od zdobycia 6 bramek, przy zaledwie 2 trafieniach Energi Banku PBS MMTS. W efekcie po 38 minutach meczu Nafciarze prowadzili już różnicą 7 bramek – 22:15. Kwidzynianie próbowali ratować sytuacje, ale gracze Orlen Wisły Płock z minuty na minutę konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Kibiców co pewien czas pobudzał Eryk Pisarkiewicz, który kilkakrotnie skutecznie powstrzymał atakujących rywali. To jednak podopieczni trenera Xaviera Sabate dyktowali warunki gry.

W 51 minucie po golu Melvina Richardsona przewaga mistrzów Polski wynosiła już 10 bramek – 31:21, a 5 minut później wzrosła do 12 trafień – 35:23. Jak się okazało wypracowana bramkowa przewaga gości utrzymała się do końca meczu. Wygraną Orlen Wisły Płock przypieczętował natomiast Michał Daszek i goście mogli wyjechać z Kwidzyna z kolejnym kompletem punktów.

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – Orlen Wisła Płock 26:37 (13:16)

Energa Bank PBS MMTS: Zakreta, Pisarkiewicz – Stempin, Łazarczyk 3, Bekisz, Milicević 2, Potoczny 1, Pilitowski M. 3, Papaj 5, Pilitowski K. 2, Malczak 3, Landzwojczak, Skierka 2, Mucha 4, Lewczyk 1, Kostro.

Rzuty karne: 5 bramek/ 6 rzutów

Kary: 12 minut (Bekisz x 2, Landzwojczak x 2, Łazarczyk, Pilitowski M.)

Orlen Wisła: Bergerud, Borucki – Daszek 6, Janc 3, Szyszko 1, Sroczyk 2, Serdio 3, Samoila, Richardson 7, Zarabec, Fazekas 2, Dawydzik 4, Mihić, Ilic 2, Szita 4, Kosorotov 4.

Rzuty karne: 4 bramki/ 5 rzutów

Kary: 12 minut (Kosorotov x 2, Serdio, Janc, Ilic, Dawydzik)