Po zwycięstwie w pierwszym meczu w Ostrowie Wielkopolskim, zakończonym dopiero po rzutach karnych, PGE Wybrzeże było o krok od medalu. Przed własną publicznością podopieczni Patryka Rombla od początku pokazali, że chcą zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób.

Gdańszczanie weszli w mecz z ogromną energią. Wynik otworzył Mikołaj Czapliński, a chwilę później gospodarze prowadzili już 4:1. Kapitalnie między słupkami prezentował się Mateusz Zembrzycki, który nie tylko zatrzymywał kolejne rzuty rywali, ale sam wpisał się na listę strzelców, trafiając przez całe boisko do pustej bramki. W 7. minucie było już 6:2, a kilka minut później przewaga Wybrzeża wzrosła do pięciu bramek.

Ostrovia próbowała wrócić do gry, głównie za sprawą skutecznego Iwana Burzaka. W 21. minucie goście zmniejszyli stratę do dwóch trafień, ale końcówka pierwszej połowy ponownie należała do Wybrzeża. Twarda defensywa, świetna postawa bramkarzy i skuteczność w ataku pozwoliły zejść do szatni przy prowadzeniu 16:12.

Po zmianie stron zrobiło się nerwowo. Mimo podwójnego osłabienia Ostrovia zdobyła trzy bramki z rzędu i zbliżyła się na 16:15. Reakcja gospodarzy była jednak natychmiastowa. Wybrzeże wróciło do swojej gry, a kolejne interwencje Zembrzyckiego i trafienia Czaplińskiego oraz Macieja Papiny znów poderwały ERGO ARENĘ. W 40. minucie było już 22:15.

Goście jeszcze raz spróbowali odrobić straty i na osiem minut przed końcem zmniejszyli różnicę do trzech bramek. W najważniejszym momencie odpowiedział jednak Ionut Stanescu, a po czerwonej kartce dla Roberta Kamyszka Wybrzeże ponownie przejęło pełną kontrolę nad spotkaniem.

Końcówka należała już do gdańszczan. PGE Wybrzeże grało pewnie, efektownie i z ogromnym wsparciem trybun. Symbolicznym zwieńczeniem meczu była bramka Marcina Peplińskiego po podwójnej wrzutce na kilkanaście sekund przed końcem. Chwilę później w ERGO ARENIE wybuchła euforia – PGE Wybrzeże Gdańsk zostało brązowym medalistą mistrzostw Polski.

Dla gdańskiego klubu to 24. medal mistrzostw Polski w historii i pierwszy od sezonu 2000/2001. Po 25 latach oczekiwania Wybrzeże wraca na ligowe podium.

PGE Wybrzeże Gdańsk – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:24 (16:12)

PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki 1 (16/37 – 43%), Poźniak (4/5 – 80%) – Czapliński 6, Papina 6, Michałowicz 3, Domagała 3, Gębala 3, Stanescu 3, Tomczak 2, Będzikowski 1, Czertowicz 1, Stępień 1, Peret 1, Pepliński 1, Zmavc, Rodak.
Karne: 5/7.
Kary: 6 min. (Gębala 4 min., Michałowicz 2 min.).

Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Ligarzewski (11/40 – 28%), Zimny (0/1 – 0%) – Burzak 7, Adamski 6, Kamyszek 3, Smolikow 3, Szpera 2, Frankowski 2, Krok 1, Urbaniak, Klopsteg, Misiejuk, Wojciechowski, Marciniak
Karne: 2/2.
Kary: 18 min. (Kamyszek 4 min. – cz.k., Adamski, Szpera – po 4 min., Misiejuk, Burzak – po 2 min.).