Grupa G:

  • HC Eurofarm Pelister (Macedonia Północna)
  • VfL Gummersbach (Niemcy)
  • DICORPEBAL Logroño La Rioja (Hiszpania)
  • PGE Wybrzeże Gdańsk

Każdy zespół rozegra sześć spotkań – po jednym meczu u siebie i na wyjeździe z każdym z rywali.

Pierwszym rywalem PGE Wybrzeża będzie HC Eurofarm Pelister – jeden z najbardziej utytułowanych klubów Macedonii Północnej i wielokrotny mistrz kraju (ostatnio w sezonie 2024/2025). Drużyna z Bitoli od kilku sezonów regularnie rywalizuje na europejskich parkietach, a w trzech ostatnich edycjach występowała w fazie grupowej EHF Champions League. Pelister słynie również z niezwykłej atmosfery panującej w hali „Boro Čurlevski”. W świecie piłki ręcznej od lat funkcjonuje powiedzenie, że „kto nie grał w Bitoli, ten nie wie, czym jest prawdziwy doping”.

Drugim przeciwnikiem gdańszczan będzie VfL Gummersbach – jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii europejskiej piłki ręcznej. Niemiecki zespół ma na swoim koncie 12 tytułów mistrza Niemiec5 triumfów w Pucharze Europy oraz łącznie wiele europejskich trofeów, co czyni go jedną z największych marek światowego handballu. Po latach odbudowy Gummersbach ponownie należy do ścisłej czołówki Bundesligi i regularnie rywalizuje w europejskich rozgrywkach.

Stawkę rywali uzupełnia DICORPEBAL Logroño La Rioja, czołowy przedstawiciel hiszpańskiej Ligi ASOBAL (aktualny wicemistrz). Klub powstał w 2003 roku, a już trzy lata później wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od tego czasu regularnie reprezentuje Hiszpanię w europejskich pucharach. Na swoim koncie ma występy w Lidze Mistrzów oraz dwa półfinały Pucharu EHF.

Patryk Rombel: „To bardzo wymagająca grupa”

– Trafiliśmy do bardzo wymagającej grupy. Z jednej strony się cieszę, bo zawsze lubię rywalizować z mocniejszymi zespołami, przynajmniej na papierze. Takim rywalem z pewnością jest Pelister, uczestnik ostatniej edycji Ligi Mistrzów.

Gummersbach to z kolei zespół, który z roku na rok buduje swoją pozycję w Bundeslidze. Dobija się do ścisłej czołówki i potrafi regularnie wygrywać z najlepszymi. Logroño La Rioja również będzie bardzo wymagającym przeciwnikiem. To drużyna, która w ubiegłym sezonie zajęła wysokie miejsce w lidze hiszpańskiej, wyprzedzając kilka bardziej rozpoznawalnych marek.

Myślę więc, że czeka nas naprawdę trudna rywalizacja. Z drugiej strony, jeśli gra się w europejskich pucharach, to właśnie po to, żeby mierzyć się z najmocniejszymi. Chcemy wygrać w tej grupie tyle meczów, ile będzie to możliwe. Wiemy, że będzie bardzo trudno, ale traktujemy tę rywalizację jako wyzwanie i szansę, by sprawdzić się na tle naprawdę silnych zespołów – mówi trener PGE Wybrzeża Gdańsk, Patryk Rombel.