Dużo bramek, dużo dobrych akcji i przede wszystkim mnóstwo emocji. Taki był mecz w Głogowie pomiędzy KGHM Chrobrym, a PGE Wybrzeżem. Spotkanie było wyrównane, ale tylko przez 5 minut. Mocna obrona Wybrzeża, szczególnie jej środek sprawiała dużo problemów Chrobremu, na dodatek nie najlepsza była skuteczność gospodarzy i gdańszczanie zaczęli powiększać przewagę. Do przerwy było 9:18 i to Wybrzeże schodziło na 15 minut do szatni bardziej spokojne.
Druga część spotkania to z pewnością lepsze, bardziej odważne i przede wszystkim skuteczne granie głogowian. Gospodarze poprawili też obronę i zdobywanie bramek nie przychodziło gościom już tak łatwo. Wystarczy napisać, bardziej już na osłodę, że Chrobry wygrał drugą część meczu jedną bramką. Głogowianie walczyli o odrobienie strat do końca, międzyczasie posypało się sporo dwuminutowych kar i ostatecznie udało się odrobić jedną bramkę ze starty, z jaką głogowianie schodzili na przerwę.
Pierwsza połowa dla Wybrzeża, rewanż w środę w Gdańsku i choć faworytem będą gospodarze, wszystko może się jeszcze zdarzyć.

KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 25:33 (9:18)
KGHM Chrobry: Stachera, Dereviankin – Grabowski 7, Strelnikov, Żyszkiewicz 3, Kosznik 2, Paśko, Orpik, Dadej 1, Adamski 1, Styrcz 1, Mosiołek 2, Paterek 3, Skiba 3, Pavlovskyi 2
PGE Wybrzeże: Zembrzycki, Poźniak – Peret 1, Stępień, Stanescu 1, Tomczak, Zmavc, Pepliński, Poźniak, Będzikowski 7, Czapliński 11, Gębala 6, Domagała 3, Papina 2, Michałowicz 2