Jak wiemy Azoty Puławy nie zagrają w przyszłym sezonie w ORLEN Superlidze. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski zmuszony jest podać się ze względów finansowych. Działacze nie są bowiem w stanie zagwarantować na przyszły sezon budżetu, który umożliwiłby grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dwanaście miesięcy temu, w podobnych okolicznościach, wycofały się Azoty Unia Tarnów. 

I tutaj pozwolimy sobie na kilka zdań, z których bardzo mało osób w Piotrkowie Trybunalskim, a także i w Polsce zdaje sobie sprawę. Również i Piotrkowianin przeżywa trudne chwile, a sytuacja finansowa w klubie nie należy do najlepszych. – Od kilku lat mamy jeden z najmniejszych budżetów w lidze, a jest bardzo prawdopodobne nawet to, że jest on najmniejszy. Oszczędzamy na wszystkim co się da. Każdą złotówkę musimy oglądać kilka razy. Ma to odzwierciedlenie w wynagrodzeniach sztabu szkoleniowego, zawodników czy pracowników i współpracowników klubu. To tak, jakby Polonezem chcieć się ścigać na torach Formuły 1. W przyszłym sezonie podejmiemy raz jeszcze takową próbę, ale wspomniany wcześniej Polonez jedzie coraz wolniej. W baku od dawna świeci się rezerwa, która co miesiąc jest tylko zalewana, aby silnik nie zgasł. O zatankowaniu do pełna nie ma mowy. Dlatego też dwunaste miejsce wywalczone przez nasz zespół w obecnej sytuacji finansowo-organizacyjnej smakuje jak mistrzostwo Polski. Pieniądze oczywiście w piłkę ręczną nie grają, ale pomagają w funkcjonowaniu – czytamy na stronie klubu z Piotrkowa Trybunalskiego.

Zespół Michała Matyjasika pojedzie do Puław zagrać dobre spotkanie i stworzyć z zespołem gospodarzy bardzo fajne widowisko sportowe. Niech to będzie święto szczypiorniaka. Początek poniedziałkowego (26 maja) meczu o 18:00.