Informacje prasowe
Wracamy do Puław bez punktów
Wyjazdowe starcie 15. serii ORLEN Superligi nie ułożyło się po naszej myśli. W Kaliszu musieliśmy uznać wyższość miejscowego NETLAND MKS-u, który tego dnia narzucił bardzo wysokie tempo i zakończył spotkanie zwycięstwem 37:27.

Choć gospodarze od pierwszych minut prezentowali wyjątkową skuteczność, my również szukaliśmy swoich szans i konsekwentnie próbowaliśmy odrobić straty. Pierwsze trafienie dla naszego zespołu padło po rzucie karnym autorstwa Ignacego Jaworskiego, jednak początkowy fragment gry wyraźnie należał do rywali.
Mimo trudnego początku nie przestaliśmy walczyć. Po kwadransie gry zaczęliśmy odzyskiwać rytm, a konsekwentne akcje w ataku i lepsza organizacja gry w obronie pozwoliły nam ograniczyć przewagę gospodarzy. Do przerwy traciliśmy pięć bramek, co dawało realne nadzieje na odwrócenie losów meczu.
Drugą część rozpoczęliśmy z energią i chęcią odmiany przebiegu spotkania, jednak kaliszanie ponownie wykorzystali każdą okazję, by powiększać prowadzenie. Choć rotacje w składzie oraz kolejne próby szybkich ataków przynosiły nam bramki, to gospodarze utrzymywali stabilność i skutecznie odpowiadali na nasze akcje.
W końcówce walczyliśmy o zmniejszenie różnicy, jednak tego dnia przewaga rywali okazała się zbyt duża. MKS Kalisz wygrał różnicą dziesięciu trafień 37:27.
MVP meczu został zawodnik NETLAND MKS Kalisz – Piotr Wyszomirski.
NETLAND MKS Kalisz vs KS LOTTO-Puławy 37:27 (16:11)
NETLAND MKS Kalisz: Wyszomirski, Szczecina – Starcevic 2 Moryń, Matyjasik 5, Kucharzyk 3, Wróbel 1, Klimków 5, Kołodziejczyk 1, Molski 3, Polishchuk 10, Bekisz, Ribeiro 7.
Kary: 6 minut (4 minuty: Kucharzyk, 2 minuty: Klimków)
KS LOTTO-Puławy: Ciupa, Petkovski – Racotea 2, Savytskyi 1, Łyżwa 1, Artemenko 3, Adamczewski 1, Działakiewicz 2, Jaworski 7, Cacak 1, Antolak 5, Curzytek 1, Bereziński, Komarzewski 3.
Kary: 10 minut (4 minuty: Racotea, po 2 minuty: Adamczewski, Jaworski, Komarzewski)