Informacje prasowe
Wysokie zwycięstwo Industrii ze Śląskiem
W 23. Kolejce ORLEN Superligi Industria Kielce bez większych problemów pokonała walczący o utrzymanie Śląsk Wrocław. Żółto-biało-niebiescy wygrali 39:21 i zapisali kolejne trzy punkty na swoim koncie.

W 23. Kolejce ORLEN Superligi Industria Kielce bez większych problemów pokonała walczący o utrzymanie Śląsk Wrocław. Żółto-biało-niebiescy wygrali 39:21 i zapisali kolejne trzy punkty na swoim koncie.
Należy podkreślać, że w środowe popołudnie w Hali Legionów spotkały się najbardziej utytułowane polskie drużyny. Łącznie zdobył aż 35 mistrzostw kraju! Bo kielecki klub na koncie ma ich 20, a wrocławski – drugi najbardziej utytułowany w historii – pięć mniej.
Środowy mecz był pierwszym od 17 dni spotkaniem Industrii Kielce przed własną publicznością. I trzeba przyznać, że żółto-biało-niebiescy pokazali się kibicom od samego początku z naprawdę dobrej strony. Szybko osiągnęli prowadzenie 5:0 i kontrolowali wynik spotkania. Goście w ataku byli wręcz bezradni. Albo na ich drodze stał nie do przejścia mur złożony z rosłych obrońców jak Artsem Karalek i Tomasz Gębala, albo zatrzymywał ich bramkarz Miłosz Wałach (9 obron na 19 rzutów w pierwszej połowie, w drugiej zmienił go Cordalija), albo nie trafiali w ogóle w bramkę. Po pierwszych 30 minutach w ataku mieli 11 niecelnych prób.
Zespół z Dolnego Śląska walki w Kielcach nie nawiązał. Choć doświadczony na polskich boiskach trener Patrick Liljestrand próbował zmienić obliczę gry swojego zespołu i już w pierwszej połowie zdecydował się dwukrotnie wziąć czas. Pierwszą bramkę w meczu zdobył w 12 minucie za sprawą Tomasza Kołodziejczaka, chwilę potem kolejną dołożył Krzysztof Gądek. Kielczanie już w 24. minucie osiągnęli dziesięciobramkową przewagę, a na przerwę schodzili z prowadzeniem 20:10.
Mecz ze Śląskiem Wrocław przypadł dwa dni przed Światowym Dniem Osób z Zespołem Downa. Nasz klub aktywnie włączył się w akcje zwiększania świadomości społecznej na tego schorzenia, a także propagowania integracji chorych ze społeczeństwem. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z kielecką fundacją Kochaj mnie po prostu. Jej podopieczni towarzyszyli zawodnikom obu drużyn podczas oficjalnej przedmeczowej prezentacji drużyn. A po meczu Oluś Jakubczyk wręczył nagrodę MVP dla najlepszego zawodnika spotkania.
Symbolem tego dnia jest zakładanie dwóch różnokolorowych skarpetek. W ten prosty, ale niezwykle symboliczny sposób wyrażane jest wsparcie dla chorych z zespołem Downa. Dlatego zna znak solidarności zawodnicy Industrii Kielce wystąpili w skarpetkach w różnych kolorach.
Oprócz tego gościliśmy członków fundacji Dobry ruch, którzy uczyli kibiców grać w szachy, ale też uczniów którzy wzięli udział w konkursie “Przez sport do sukcesu – 60-lecie KS Iskry Kielce”. Mogli oni podziwiać swoje prace plastyczne, które wystawione były w Hali Legionów.
W drugiej połowie Industria Kielce podwyższyła przewagę. A goście nadal mieli ogromne problemy ze sforsowaniem defensywy Industrii oraz pokonaniem Bekira Cordaliji. Wynik spotkania na 39:21 ustalił Szymon Wiaderny z rzutu karnego, a MVP meczu wybrano Miłosza Wałacha.
Industria Kielce – Śląsk Wrocław 39:21 (20:10)
Industria Kielce: Wałach 9/19, Cordalija 9/19 – Sićko 7, A. Dujshebaev 6, Nahi 5, Wiaderny 5, Monar 5, Maqueda 3, Olejniczak 2, Gębala 2, Surgiel 1, Kaddah 1, Karalek, D. Dujshebaev.
Śląsk Wrocław: Małecki 6/29, Dudek – Granowski 6, Gądek 5, Adamski 2, Salacz 2, Królikowski 2, Czerkaszczenko 1, Wielgucki 1, Famulski 1, Mucha 1, Burtan, Ramiączek, Przybylski, Szyma, Kołodziejczyk.